Zbliża się finał 9. edycji Polskiej Platformy Tańca, podczas którego publiczność będzie miała okazję zobaczyć najciekawsze polskie spektakle wyłonione w drodze konkursu. W kolejnym odcinku naszego cyklu publikacji, w którym oddajemy głos twórcom tych spektakli, tancerz i choreograf Dominik Więcek opowiada o Glory Game. Przedstawienie będzie można obejrzeć 18 września w Narodowym Forum Muzyki we Wrocławiu.

Wersja do druku

Udostępnij

Proszę przybliżyć naszym czytelnikom, jakie tematy porusza Pan w spektaklu Glory Game.

Spektakl stawia pytania o to, w jaki sposób media wpływają na postrzeganie sportu i zamieniają ludzkie ciało w towar. Glory Game bada, jak nieustannie obecna kamera podsyca fascynację widzów sportowcami, którzy przesuwają granice bólu i wytrzymałości, stając się bohaterami niekończącego się melodramatu. Spektakl rozgrywa się w wymagającym fizycznie zwolnionym tempie, na kwadracie piasku, pełniącym jednocześnie funkcję bieżni, pola walki, placu zabaw i schronienia. Łącząc absurd z głębokim pięknem, Glory Game ukazuje tytaniczny wysiłek ciał przekraczających ludzkie możliwości i stawia pytanie o cenę, jaką płacimy za takie wyczyny w imię rozrywki i widowiska.

Z jakich potrzeb wyrasta spektakl? Co stało się bodźcem do jego powstania?

Spektakl jest efektem siedmioletniego researchu na pograniczu nauki i sztuki. Punktem wyjścia była moja własna biografia. Zanim rozpocząłem naukę tańca w wieku 17 lat, przez wiele lat wyczynowo trenowałem pływanie w monopłetwie. To doświadczenie stało się fundamentem dalszych poszukiwań dotyczących relacji pomiędzy sportem a tańcem.

W swojej pracy badałem, w jaki sposób sport może być postrzegany jako widowisko, a taniec analizowany z perspektywy techniki, treningu i przygotowania fizycznego. Interesują mnie punkty styczne obu dziedzin oraz obecność estetyki i sztuki w praktykach sportowych.

Prowadziłem badania nad treningiem i praktyką cielesną sportowców różnych dyscyplin, zestawiając je z własnym doświadczeniem tancerza i pedagoga. Projekt rozwijałem dzięki rocznemu stypendium artystycznemu m.st. Warszawy oraz półrocznemu stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Pogłębiałem wiedzę z zakresu psychologii sportu, spotykałem się ze sportowcami i trenerami, zarówno aktywnymi zawodowo, jak i po zakończeniu kariery. Ważnym źródłem inspiracji były także rozmowy z tancerzami, którzy swoją pracę z ciałem rozpoczynali od różnych dyscyplin sportowych.

W ramach researchu obserwowałem treningi koszykarzy, w tym reprezentantów Polski, uczestniczyłem w indywidualnych treningach łyżwiarstwa figurowego oraz biomechaniki biegu długodystansowego. Następnie swoje wnioski i obserwacje przełożyłem na spektakl.

Jak wyglądał proces twórczy? Kto był w niego zaangażowany?

Za kreację i działania performatywne odpowiada kolektyw Sticky Fingers Club (Daniela Komędera, Dominika Wiak, Dominik Więcek i Monika Witkowska), a także Natalia Dinges i Piotr Stanek. Ja opracowałem koncepcję i choreografię spektaklu. Opiekę dramaturgiczną nad projektem sprawował Konrad Kurowski. Scenografię wykonał Mateusz Mioduszewski, kostiumy stworzyła Weronika Wood, a autorem muzyki jest Przemek Degórski. Za reżyserię światła odpowiada Piotr Pieczyński.

Spektakl powstał w wyniku wygranej w open callu, organizowanym przez Teatr Komuna Warszawa, a premiera odbyła się 15 grudnia 2023 roku. Proces twórczy, oprócz wieloletniego researchu prowadzonego w przestrzeni studia i poprzedzonego badaniami teoretycznymi, obejmował również praktyczne doświadczenia z różnych dyscyplin sportowych. W trakcie pracy nad spektaklem uczestniczyliśmy w treningach pływania, techniki biegu oraz wrestlingu, które stały się istotnym elementem rozwijania języka ruchowego i metod pracy z ciałem.

Co stanowiło wyzwanie w realizacji przedstawienia?

Spektakl jest niezwykle wymagający, zarówno pod względem fizycznym, jak i performatywnym. Utrzymanie ciała w charakterystycznym języku ruchowym opartym na skrajnym spowolnieniu stanowi ogromne obciążenie dla mięśni, stawów i całego układu ruchu. Każdy gest wymaga precyzyjnej kontroli oraz ciągłego napięcia, co sprawia, że jego wykonanie jest intensywnym wysiłkiem fizycznym.

Równie wymagający jest wymiar mentalny Glory Game. Performans wymaga nieustannego skupienia, świadomego powstrzymywania naturalnych odruchów, ciągłego reagowania na działania pozostałych performerów oraz współtworzenia sytuacji scenicznej w czasie rzeczywistym. Każda decyzja wpływa na rytm i kompozycję spektaklu, dlatego przez cały czas trwania przedstawienia wykonawcy pozostają w stanie pełnej koncentracji i wzajemnej uważności.

Jaki odbiór spektaklu Pan zaobserwował? Czy spotkał się Pan z jakąś zaskakującą opinią na jego temat?

Od premiery spektakl został zaprezentowany kilkadziesiąt razy, zarówno w najważniejszych ośrodkach teatralnych w Polsce, jak i za granicą. Pokazy odbyły się między innymi w Warszawie, Krakowie, Gdańsku, Łodzi, Lublinie, Zakopanem, Bytomiu i Katowicach, a także podczas międzynarodowych festiwali we Włoszech, na Słowacji i w Niemczech.

Spektakl został również zakwalifikowany do programu Teatr Polska, w ramach którego odwiedził między innymi Dąbrowę Górniczą, Myszków, Kłodzko i Ludwikowice Kłodzkie. W efekcie był prezentowany nie tylko na scenach teatralnych, lecz także w przestrzeniach alternatywnych, takich jak domy kultury czy sale gimnastyczne. Istotnym etapem jego międzynarodowej obecności było też włączenie do prestiżowej sieci Aerowaves Twenty25, promującej najciekawsze europejskie produkcje tańca współczesnego.

Integralną częścią projektu Teatr Polska były również działania towarzyszące. Regularnie prowadziliśmy warsztaty przygotowujące publiczność do odbioru spektaklu i wprowadzające w jego tematykę, a po pokazach organizowaliśmy spotkania z widzami. Rozmowy te pokazały, że sport, jako zjawisko głęboko obecne w polskiej kulturze i codzienności, staje się dla odbiorców naturalnym punktem odniesienia. Z racji takiego punktu odniesienia spektakl otwierał przestrzeń do refleksji nad sposobem, w jaki postrzegamy sportowe widowiska, jakie emocje w nas wywołują oraz jaką empatią obdarzamy ciała sportowców, często traktowane przede wszystkim jako narzędzia osiągania wyników.

„Glory Game” – chor. Dominik Więcek. Fot. Pat Mic

„Glory Game” – chor. Dominik Więcek. Fot. Pat Mic

„Glory Game” – chor. Dominik Więcek. Fot. Pat Mic

Wydawca

taniecPOLSKA.pl

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb.

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.

Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej.

Close