Niepubliczna Szkoła Sztuki Tańca w Białystoku, Opera i Filharmonia Podlaska – koncert jubileuszowo-dyplomowy z okazji 10-lecia NSST. Fot. Sokole Oko Joanna Gieranin
„To jest bardzo trudny zawód, ale piękny. Przyznam, że ja nie zamieniłabym go na żaden inny. Chciałabym, aby moi uczniowie mieli podobne odczucia” – rozmowa z dyrektorką Niepublicznej Szkoły Sztuki Tańca w Białymstoku – Alicją Ewą Złoch z okazji jubileuszu 10-lecia szkoły.
W tym roku Niepubliczna Szkoła Sztuki Tańca obchodzi jubileusz 10-lecia istnienia. To wspaniała okazja, aby podsumować dotychczasową działalność. Z jakich zrealizowanych przedsięwzięć szkoły jest Pani dumna, a co znajduje się jeszcze w sferze marzeń?
Dyrektorem tej szkoły jestem od niedawna, więc moją wypowiedź muszę oprzeć na działalności pani Karoliny Garbacik, która marząc o tym, aby zdolna młodzież regionu białostockiego miała możliwość profesjonalnego rozwoju w tańcu, założyła Niepubliczną Szkołę Sztuki Tańca. Od dwóch lat staram się kontynuować jej dzieło.
Znaczącym wydarzeniem dla szkoły było wystawienie musicalu dziecięcego zatytułowanego Pinokio w czerwcu 2013 roku, po dwóch latach od rozpoczęcia działalności. Następnie ważnym osiągnięciem była prezentacja jednoaktowego baletu zatytułowanego Brakujące ogniwo w 2018 roku, angażującego wszystkie uczennice naszej szkoły. Wówczas zostałam zaproszona do pomocy w przygotowaniu młodych tancerzy do spektaklu, m.in. czuwałam nad wykonaniem elementów technicznych. 16 stycznia tego roku zrealizowaliśmy wznowienie tego spektaklu, co stanowiło uroczyste rozpoczęcie obchodów jubileuszu. Brakujące ogniwo powstało we współpracy z uczniami Zespołu Szkół Muzycznych im. Ignacego Jana Paderewskiego w Białymstoku i od początku realizowane było z muzyką graną na żywo pod batutą pana Kazimierza Dąbrowskiego. To wydarzenie cieszyło się dużym zainteresowaniem mieszkańców regionu białostockiego.
Czas pandemii był bardzo trudny również dla naszej szkoły. Pani Garbacik szukała rozwiązań oraz możliwości rozwoju jej uczniów. Wtedy powstał projekt artystyczno-edukacyjny łączący muzykę, taniec i sztuki wizualne – Koncerty Poruszone. Młoda sztuka w trzech odsłonach, w którym, oprócz naszych uczniów, wzięli udział młodzi artyści z Zespołu Szkół Muzycznych w Białymstoku. Wydarzenia te odbywały się w grudniu 2020 roku, w środku pandemii, w przestrzeniach Galerii im. Sleńdzińskich w Białymstoku, we współpracy ze Studiem Działań Kreatywnych DanceOFFnia. Dzięki temu, że w projekcie brała udział niewielka grupa osób, jego realizacja była możliwa. Trzech różnych choreografów stworzyło etiudy do cykli koncertów muzyki młodych kompozytorów polskich, granych na żywo.
W październiku 2021 roku odbył się podobny projekt realizowany przez Fundację Rozwoju Sztuki Tańca pt. Uczę się ciała na pamięć…Baczyński 21, oparty na tekstach Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, w połączeniu z muzyką graną na żywo przez uczniów Zespołu Szkół Muzycznych.
Plantacja sztuki to projekt realizowany w pięknym parku Branickich w Białymstoku, gdzie powstał szlak, na którym w różnych miejscach nasze uczennice tańczyły do muzyki na żywo. Przechodnie otrzymywali specjalne mapy i mogli poruszać się po parku, nie mając świadomości, co ich tam czeka. Było to niezwykle ciekawe doświadczenie.
Ważnym wydarzeniem dla szkoły był również udział jednej z naszych uczennic – Zuzanny Burak – w konkursie Młody Tancerz Roku 2021. Znalazła się ona w gronie 16 uczestników i zatańczyła w półfinale, z czego jesteśmy bardzo dumni.
Już jako dyrektorka zrealizowałam spektakl szkolny Uwierz w ducha Świąt w oparciu o fragment z baletu Dziadek do orzechów do muzyki Piotra Czajkowskiego. Opowiadaliśmy historię dziewczynki, która marzy o tym, aby tańczyć.
Jesteśmy młodą szkołą i przeżyliśmy 10 ważnych lat. Marzeniem jest drugie tyle, a może nawet jeszcze więcej. Chciałabym, aby nasi absolwenci znajdowali pracę, rozwijali swoją pasję i miłość do tańca, a także, aby nas, jako instytucję, w jakiś sposób doceniano.
Koncerty szkolne z muzyką na żywo są niezwykle cenną inicjatywą. Zazwyczaj doświadczenie w tańcu z orkiestrą zdobywa się podczas praktyk scenicznych lub dopiero po rozpoczęciu pracy w teatrze. Młodzi aspirujący muzycy również rzadko mają okazję współpracować z tancerzami przed rozpoczęciem kariery zawodowej.
Myślę, że ogromnym sukcesem Karoliny Garbacik było zrealizowanie spektaklu Brakujące ogniwo, w którym połączyła trzy duże grupy młodzieży: uczniów naszej szkoły, orkiestrę oraz chór Zespołu Szkół Muzycznych im. Ignacego Jana Paderewskiego w Białymstoku.
Spektaklowi towarzyszy orkiestra w składzie liczącym ponad 50 osób. Praca z takim zespołem była dużym wyzwaniem dla uczniów przyzwyczajonych do prób z nagraniem i stałym tempem, a spotkanie z dyrygentem stało się cennym doświadczeniem, rozwijającym muzykalność oraz przygotowującym do zawodu tancerza. Na pewno wiązało się ono ze stresem, ale jestem zadowolona, bo uczniowie poradzili sobie z tym zadaniem.
Praktyka sceniczna jest kluczowa w przygotowaniu do zawodu tancerza. Czy uczniowie szkoły biorą udział w przedstawieniach Opery i Filharmonii Podlaskiej?
Staramy się, aby nauka tańca przekładała się na doświadczenie na scenie.
Przez trzy lata byłam pedagogiem zespołu baletowego w Operze i Filharmonii Podlaskiej. W 2022 roku stworzyłam choreografię do oratorium Quo Vadis w reżyserii Piotra Półtoraka. W tym spektaklu dwie nasze uczennice i uczeń zatańczyli na scenie razem z zespołem baletowym. Był to m.in. Kacper Łajewski, który obecnie jest zaangażowany w zespole Batsheva Dance Company, co jest również ogromnym sukcesem szkoły. Gdy tylko jest taka możliwość, staramy się połączyć naukę w szkole z praktykami scenicznymi w Operze i Filharmonii Podlaskiej. Takie doświadczenie jest bardzo potrzebne początkującym artystom.
W 2018 roku Niepubliczna Szkoła Sztuki Tańca uzyskała prawa szkoły publicznej. Program nauczania przedmiotów zawodowych niczym nie różni się od tego, który funkcjonuje w ogólnokształcących szkołach baletowych, ale uczniowie realizują go popołudniami oraz w soboty, co pozwala im kontynuować naukę w dotychczasowych szkołach podstawowych i liceach. Co jeszcze wyróżnia tą instytucję?
Myślę, że m.in. kwestia przedmiotu techniki uzupełniające, który obowiązuje w każdej szkole baletowej, natomiast jego realizacja jest zależna od pedagoga, który prowadzi te zajęcia. Od 10 lat uczniowie naszej szkoły w ramach tego przedmiotu uczą się techniki tańca jazzowego, stepowania oraz akrobatyki, która jest pomocna w tańcu współczesnym.
Co jeszcze nas wyróżnia? Sama jestem absolwentką szkoły baletowej, w której cykl nauczania zarówno w pionie artystycznym, jak i ogólnokształcącym odbywał się w jednym budynku, co uważam za łatwiejsze. Moje obecne uczennice muszą radzić sobie z dojazdem do dwóch szkół, a niektóre dzieci z młodszych klas dodatkowo uczęszczają jeszcze do szkoły muzycznej. Myślę, że to jest duże wyzwanie zarówno dla rodziców, jak i dla dzieci. Lekcje w szkole podstawowej czy w liceum odbywają się zazwyczaj od godziny 8.00 do 16.00, a u nas od 16.00 do 21.30. Połączenie tego wszystkiego wymaga bardzo dobrej organizacji i sił. Jestem pełna podziwu i uznania dla tych dzieci, bo to dowód na to, że są pełne pasji i chcą się rozwijać.
W innych szkołach ogólnokształcących są zastępcy dyrektora: artystyczni oraz do spraw przedmiotów ogólnokształcących. W naszej szkole nie ma kierowników sekcji. Posiadamy 14-osobową kadrę. Każda klasa ma swój program nauczania, a ich postępy powinny być kontrolowane. Muszę dzielić swój czas na sprawy dyrektorskie, organizacyjne oraz pedagogiczne, jako nauczyciel tańca klasycznego.
Plan zajęć muszę dostosowywać do możliwości przyjazdowych moich pedagogów. Jednym z nich jest kierowniczka zespołu baletowego Opery i Filharmonii Podlaskiej. Dla niej najlepszym dniem pracy są poniedziałki, gdy teatr nie pracuje lub soboty w godzinach popołudniowych, pomiędzy jej próbami.
Jest bardzo dużo przeciwności, a prowadzenie każdej szkoły wymaga poświęcenia. Białystok jest moim nowym miejscem zamieszkania, a wypracowanie i zdobywanie kontaktów wymaga czasu. Pomimo tego wiele osób wspiera mnie i pomaga w realizacji wszystkich działań.
Jako absolwentka Ogólnokształcącej Szkoły Baletowej im. Romana Turczynowicza i wieloletnia tancerka Teatru Wielkiego – Opery Narodowej wie pani najlepiej, jakie kryteria musi spełnić młody artysta, aby funkcjonować w profesjonalnym środowisku tanecznym. Jakie drogi wybierają absolwenci białostockiej szkoły?
Dwa lata temu szkołę ukończyła pierwsza klasa dyplomowa. Było to osiem dziewcząt. Część z nich studiuje na uczelni wyższej i rozwija się w kierunku tańca współczesnego. Reszta wybrała inne dziedziny, ale wiem, że nadal rozwijają się także w tańcu, uczestniczą w warsztatach oraz same prowadzą grupę taneczną.
Natomiast wśród obecnych dyplomatek, których mam również osiem, są trzy które chcą tańczyć zawodowo, a więc podjęły decyzję o wzięciu udziału w audycjach. Najmłodsza pojechała do Codarts w Rotterdamie, gdzie chciałaby kontynuować naukę tańca. Trzymam za nią mocno kciuki. Są również takie uczennice, które planują swoją przyszłość w innych dziedzinach.
Na pewno taniec pozostanie w ich sercach.
Mam taką nadzieję.
Biołostocka szkoła jest najdłużej działającą w Polsce instytucją tego typu, posiadającą uprawnienia szkoły publicznej. Jakie kryteria trzeba spełnić, aby szkoła mogła wydawać dyplom zawodowego tancerza?
Takie same jak ogólnokształcąca szkoła baletowa. Kadra pedagogiczna musi być w pełni wykwalifikowana, a budynek i sale powinny spełniać określone kryteria, aby zajęcia taneczne mogły się tam odbywać. Otrzymaliśmy prawa szkoły publicznej, ponieważ spełniliśmy wszystkie potrzebne wymagania.
Jak aktualnie funkcjonuje szkoła?
W Niepublicznej Szkole Sztuki Tańca mamy 5 klas: dyplomowa, czyli dziewiąta, klasa szósta, piąta, trzecia i pierwsza. Obecna sytuacja to efekt problemów sprzed dwóch lat, wynikających z utraty stałej siedziby. Konieczność prowadzenia zajęć w salach zastępczych była dużym wyzwaniem logistycznym, szczególnie dla rodziców dowożących dzieci. Ta niestabilność i wymagająca organizacja sprawiły, że niestety część osób zrezygnowała z dalszej edukacji w naszej placówce. Szkoła ma już swoją siedzibę i aktualnie rozpoczęła się rekrutacja, czyli nowy nabór do pierwszej klasy. Zobaczymy, jak to się potoczy w tym roku.
Trzymam kciuki.
Naszą misją jest umożliwienie młodzieży zdobycia tego zawodu na miejscu, ponieważ wiemy, że nie każdy może sobie pozwolić na przeprowadzkę do innego miasta i naukę w ogólnokształcącej szkole baletowej.
Codziennie mierzymy się z różnymi wyzwaniami, które wymagają od nas dużej determinacji, jednak młodzież jest dla nas najważniejsza i staramy się robić wszystko, aby mogła rozwijać pasję tańca.
19 kwietnia odbył się uroczysty koncert jubileuszowo-dyplomowy. Jak wyglądał program i czy w ramach obchodów 10-lecia szkoły planowane są również inne wydarzenia?
Gala jubileuszowo-dyplomowa była głównym wydarzeniem obchodów 10-lecia naszej szkoły. Odbyła się w Operze i Filharmonii Podlaskiej w Białymstoku, a na scenie wystąpili wszyscy uczniowie szkoły. Program składał się z trzech części. Pierwsza obejmowała fragmenty z baletu Bajadera, z występem gościnnym Szymona Harasimowicza – tancerza Opery i Filharmonii Podlaskiej. Druga część składała się z prezentacji wszystkich klas w różnych technikach tanecznych, które przeplatano solowymi występami dyplomatek w technice tańca współczesnego. Gościnnie wystąpiły również nasze absolwentki, prezentując układ w technice stepowania. Ostatnią część stanowił spektakl Zdradliwość obrazów w choreografii Elizy Kindziuk-Kosianko. Ważnym punktem programu było również zaproszenie na scenę byłych oraz obecnych pracowników szkoły. Uważam, że tegoroczny jubileusz 10-lecia to ogromny sukces założycielki szkoły i pedagogów. Świadczy o tym także fakt, iż jego partnerami zostały najważniejsze instytucje w mieście. Gala została dofinansowana ze środków Województwa Podlaskiego oraz Miasta Białystok.
Taniec jest wyjątkową i niezwykle wymagającą dziedziną sztuki. Czego chciałaby Pani życzyć sobie jako dyrektorce szkoły, a czego swoim absolwentom?
Sobie życzę, aby każdy absolwent naszej szkoły znalazł miejsce, w którym będzie mógł dalej rozwijać swoją pasję i po prostu będzie szczęśliwy. Tego samego życzę wszystkim, którzy kończą przygodę w naszej szkole. Chciałabym również, aby pamiętali, że nie tylko rozwój jest ważny, ale również dbanie o siebie w taki sposób, aby nie utracić miłości do tańca.
Domyślam się, że to nie jest proste.
To jest bardzo trudny zawód, ale piękny. Przyznam, że ja nie zamieniłabym go na żaden inny. Chciałabym, aby moi uczniowie mieli podobne odczucia.
Życzę spełniania wszystkich planów i marzeń. Dziękuję za rozmowę.
Ja również dziękuję.
Niepubliczna Szkoła Sztuki Tańca w Białystoku, Opera i Filharmonia Podlaska – koncert jubileuszowo-dyplomowy z okazji 10-lecia NSST. Fot. Sokole Oko Joanna Gieranin
Niepubliczna Szkoła Sztuki Tańca w Białystoku, Opera i Filharmonia Podlaska – koncert jubileuszowo-dyplomowy z okazji 10-lecia NSST. Fot. Sokole Oko Joanna Gieranin
Niepubliczna Szkoła Sztuki Tańca w Białystoku, Opera i Filharmonia Podlaska – koncert jubileuszowo-dyplomowy z okazji 10-lecia NSST. Fot. Sokole Oko Joanna Gieranin
Niepubliczna Szkoła Sztuki Tańca w Białystoku, Opera i Filharmonia Podlaska – koncert jubileuszowo-dyplomowy z okazji 10-lecia NSST. Fot. Sokole Oko Joanna Gieranin
Niepubliczna Szkoła Sztuki Tańca w Białystoku, Opera i Filharmonia Podlaska – koncert jubileuszowo-dyplomowy z okazji 10-lecia NSST. Fot. Sokole Oko Joanna Gieranin
Niepubliczna Szkoła Sztuki Tańca w Białystoku, Opera i Filharmonia Podlaska – koncert jubileuszowo-dyplomowy z okazji 10-lecia NSST. Na pierwszym planie: dyrektorka szkoły Alicja Ewa Złoch. Fot. Sokole Oko Joanna Gieranin
taniecPOLSKA.pl