Czym jest autentyczność w kulturze ludowej – wiernością wobec przeszłości czy szczerością wobec teraźniejszości? W trzecim felietonie przyglądam się temu pojęciu w kontekście tańca tradycyjnego i ludowego, zestawiając rekonstrukcję z kontynuacją, scenę z podłogą, cytat z przeżyciem.

Wersja do druku

Udostępnij

W poprzedniej części omówiłem problem dogmatyzacji zasad prezentacji scenicznej oraz negatywne skutki rywalizacji wynikającej z konkursowości panującej w środowisku. W tej części poruszę bardzo wrażliwy temat „autentyczności” w kulturze ludowej i tradycyjnej. Zanim jednak do niego przejdziemy, przyjrzyjmy się definicji tego słowa przy pomocy Słownika Języka Polskiego PWN.

Autentyczność oznacza:

  • coś zgodnego z rzeczywistością,
  • coś niebędącego kopią, falsyfikatem ani przeróbką,
  • coś szczerego, niekłamanego, prawdziwego,
  • coś niewątpliwego, wielkiego – używanego dla podkreślenia cechy.

Na pierwszy rzut oka definicja jest prosta, ale w kontekście kultury ludowej i tradycyjnej okazuje się zbyt ogólna, by oddać wszystkie niuanse pracy z tą materią. Sprawdźmy więc, jak to pojęcie funkcjonuje w praktyce, szczególnie w odniesieniu do mojego rodzimego regionu Górali Żywieckich, choć omawiane problemy możemy odnieść do całego kraju.

1. Rekonstrukcja a kontynuacja

Jeśli przyjmiemy, że autentyczne oznacza coś niebędącego kopią ani przeróbką, to zamykanie interpretacji tańców w ramy ich choreograficznego odtwarzania prowadzi do ograniczenia tańca jako autentycznego tworu kultury. Zamiast pełnić swoją pierwotną funkcję – wspólnotowego przeżywania i ekspresji – staje się jedynie rekonstrukcją, odtworzeniem jak na taśmie wideo.

W działalności zespołów ludowych obserwujemy często właśnie takie odtwarzanie choreografii, które pozbawia taniec aspektu spontaniczności i żywotności. Scena staje się przestrzenią rekonstrukcji, a nie podtrzymywania ciągłości żywej tradycji. Zjawisko to ma źródło w opisanych przeze mnie wcześniej dogmatach.

Z drugiej strony warto zauważyć, że takie prezentacje mogą być traktowane jako nowa forma kultywowania tradycji – swoista reinterpretacja czy kontynuacja kultury źródłowej. Mogą stać się autentycznym wyrazem tożsamości, pod warunkiem że są wykonywane świadomie, z refleksją nad ich rolą i funkcją.

2. Tradycja a „tradycyja”

Kolejnym problemem jest napięcie pomiędzy różnymi środowiskami związanymi z polskim dziedzictwem tanecznym. Dziesięciolecia pracy zespołów ludowych w Polsce doprowadziły do powstania niejako dwóch równoległych wersji folkloru tanecznego: scenicznej i domowej. Spotykamy się więc dziś z dużą dozą nieufności, a nawet wrogości pomiędzy przedstawicielami obu nurtów. Spór toczy się o to, co należy uznawać za „prawdziwe”, „właściwe” czy „autentyczne” – czy jest nim scena i stylizacja, czy raczej taniec w jego surowej, wiejskiej formie. Tymczasem warto podkreślić, że obie wersje mogą być i nie być autentyczne.

Prezentacja sceniczna, nawet jeśli wykorzystuje elementy tańca klasycznego czy reżyserii teatralnej, nie musi być przecież kopią, a może stanowić  interpretację. Funkcjonuje inaczej, ale wciąż może być szczera i prawdziwa. Z kolei taniec tradycyjny potrafi utknąć w zbyt pochwalnym podejściu do materiału źródłowego i nostalgicznie zapomnieć się w przeszłości, nie widząc, co robi dla żywych jej kontynuatorów. Obie drogi są więc równoprawne – pod warunkiem, że są realizowane w sposób szczery i zrozumiały.

3. Cytowanie tańca a wyrażanie się tańcem

Tu dochodzimy do kolejnej kwestii: czy wykonując dany taniec, naprawdę wyrażam siebie, czy tylko powtarzam znane schematy? Czy jestem uczestnikiem procesu twórczego, czy raczej odtwarzam to, co już wcześniej ustalono?

Autentyczność w kulturze tradycyjnej wymaga wyjścia poza mechaniczne odtwarzanie. Sama znajomość kroków nie wystarcza – potrzebna jest intencja, przeżycie, własny wkład. Tak jak w rozmowie – powtarzając cudze zdanie, nie mówimy własnym głosem. Dopiero wtedy, gdy taniec staje się ekspresją osobistych przeżyć, a nie kalką, można mówić o autentycznym uczestnictwie w tradycji.

4. Romantyzm i cenzura kultury

W polskim podejściu do pojęcia kultury ludowej silnie obecne są echa epoki romantyzmu, które narzuciły jej obraz „czystej”, „nieskażonej”. W praktyce prowadzi to do swoistej puryfikacji kultury – usuwania elementów uznanych za „nieestetyczne” czy „niegodne sceny”.

Zespoły ludowe często muszą zmieścić się w ramach narzuconych przez regulaminy konkursowe czy oczekiwania instytucji kultury. Efektem bywa cenzurowanie repertuaru, wygładzanie śpiewu, eliminowanie rubasznych tekstów czy spontanicznych zachowań, które przecież były istotnym elementem życia wspólnoty.

Tymczasem autentyczność przekazu tej części dziedzictwa (kultury) nie polega na jej „upiększaniu”, lecz na ukazywaniu jej w całym bogactwie – z jej różnorodnością, niejednoznacznością i kontrastami. Próba podporządkowania kultury tradycyjnej jednemu, idealistycznemu wzorcowi prowadzi do jej zubożenia i utraty pierwotnego znaczenia.

5. Kontynuowanie kultury

Na koniec warto zadać pytanie: czym właściwie jest kontynuacja tradycji? Czy polega na wiernym powtarzaniu tego, co robili przodkowie, czy raczej na twórczym rozwijaniu i dopasowywaniu do współczesnych realiów?

Tradycja nie powstała w próżni – zawsze była odpowiedzią na konkretne potrzeby społeczne: dawała przestrzeń do spotkania, zabawy, odreagowania emocji czy budowania więzi. Jeśli więc dziś te potrzeby zmieniają się, to naturalne, że zmienia się także sama tradycja. Kontynuacja nie oznacza więc „zamrożenia” form, lecz podtrzymywanie ich funkcji – choćby w nowym kształcie.

Historia pokazuje, że kultura wsi nigdy nie była stała – migracje, wpływy sąsiednich regionów, nowe instrumenty czy zmiany gospodarcze nieustannie ją przekształcały. To, co dziś uchodzi za „odwieczne”, nierzadko było dawniej nowością. Warto więc pamiętać o słowach Bruce’a Lee: „Przyswajaj to, co przydatne, odrzuć to, co bezużyteczne, dodaj to, co jest twoje”. W praktyce oznacza to, że prawdziwie autentyczne jest to, co szczere i żywe – a nie to, co zakurzone w muzealnej gablocie.

Dlaczego więc kontynuujemy tradycję? Bo daje nam zakorzenienie w historii, pozwala zachować więź z przodkami, buduje poczucie wspólnoty. Ale też dlatego, że może być językiem komunikacji we współczesnym świecie – gdy odpowiada na nasze aktualne potrzeby. Jeśli tradycja służy ludziom tu i teraz, to żyje. Jeśli nie – staje się martwą dekoracją.

Wydawca

taniecPOLSKA.pl

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb.

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.

Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej.

Close