Na zdjęciu: tancerze i tancerki Reprezentacyjnego Dolnośląskiego Zespołu Pieśni i Tańca „Wrocław” podczas festiwalu International Festival of Hearts w Timișoarze, w Rumunii. Credit: florin1961 / Getty Images
Od spontanicznych potańcówek w stodole po sceniczne układy z elementami baletu – polski taniec „ludowy” to zjawisko zaskakująco zróżnicowane. W tym artykule przybliżam główne odgałęzienia tej tanecznej kultury oraz podejścia jej praktyków, w tym instruktorów i choreografów, które współistnieją (czasem w napięciu) pod jednym szyldem „tradycji”. Jakie cele pełnią dziś te tańce i dlaczego tak trudno się w nich połapać? Co się dzieje, gdy zaciera się granica między materiałem źródłowym a jego różnymi interpretacjami?
Na myśl o polskich tańcach ludowych przeciętnemu Polakowi, widzowi czy obserwatorowi, nasuwają się skojarzenia z zespołami „Mazowsze” i „Śląsk” bądź też sceny rodem z ostatniej ekranizacji Chłopów: barwne postacie tańczące z szerokim uśmiechem, w kolorowych strojach, z dużym wyczuciem estetyki i zaawansowaną techniką taneczną, obejmującą podnoszenia i akrobacje.
Jednak ta najbardziej dostępna i komercyjna strona tej kultury to zaledwie początek. W ramach czteroczęściowego cyklu felietonów chciałbym w tej pierwszej części przybliżyć współczesną sytuację i środowisko tańców ludowych w Polsce oraz kierunki ich rozwoju – tak, aby czytelnikowi łatwiej było się w nich odnaleźć i przy kolejnej styczności z tymi tańcami lepiej zrozumieć, z czym ma do czynienia. W następnych częściach skupię się na trzech głównych problemach, które dostrzegam jako praktyk, pasjonat, instruktor tańca i choreograf. Będą to kolejno: mitologia prezentacji scenicznej, kwestia autentyczności i metodyka nauczania.
Zaczynając od źródła: pierwszym rodzajem są tańce tradycyjne, pielęgnowane przez środowisko in crudo, które postuluje podejście „surowe”, bez dodatków, tak, jak je zastano. Odnoszą się one do wszystkich tańców przekazanych nam przez przodków – zarówno w bezpośrednim przekazie, jak i poprzez częściową lub całościową rekonstrukcję. Estetyka tych tańców jest minimalistyczna, skoncentrowana na kontakcie jednej pary, często o intymnym charakterze. Ich funkcja jest społeczna – służą jako niewerbalna forma komunikacji między dwojgiem ludzi lub w grupie, w kontekście zabawy tanecznej, a nie jako pokaz dla widza. Ponieważ jedynie część z tych tańców ma charakter stały i powtarzalny, dominującym środkiem wyrazu jest improwizacja w ramach określonego zasobu kroków wykonanych do konkretnej muzyki. Doświadczyć ich można na potańcówkach, taborach czy wydarzeniach organizowanych m.in. przez Dom Tańca. Jeśli chcielibyście zobaczyć, jak wyglądają te tańce, polecam kanał Taniec Tradycyjny PL na YouTube. Ta forma jest najbliższa memu sercu – zaznaczam to w celu transparentności oraz określenia perspektywy, z której piszę.
Drugim odgałęzieniem są tańce ludowe o bardzo zróżnicowanym podejściu do formy, funkcjonalności i estetyki. Najdalej od tańców tradycyjnych sytuują się wykonania zespołów narodowych oraz wielu wzorujących się na ich stylu zespołów pieśni i tańca (amatorskich i półamatorskich). Główną techniką wykonawczą jest tutaj taniec klasyczny, którego zasady ustawienia ciała, poruszania się oraz konkretne kroki stanowią podstawę choreografii scenicznej. Taniec tradycyjny stanowi jedynie punkt wyjścia ich estetyki – figury i kroki zostały przetworzone przez pryzmat tańca klasycznego, w efekcie czego zmieniła się ich struktura, przebieg ruchu, kontekst wykonania i znaczenie. W odróżnieniu od funkcji tańców tradycyjnych, celem jest tutaj popis taneczny, prezentacja dla widza, podkreślająca artyzm i wirtuozerię. Można powiedzieć, że nurt ten kontynuuje sposób myślenia o kulturze i tańcach tradycyjnych w charakterze sceniczno-widowiskowym znanym z baletów epoki romantyzmu.
Pomiędzy tymi dwiema skrajnościami znajdują się występy zespołów regionalnych, zespołów pieśni i tańca oraz różnego rodzaju grup tanecznych, których styl plasuje się pomiędzy tradycją a stylizacją. Zespoły te przygotowują pokazy dla publiczności, jednak formaty ich prezentacji bywają różne: od rekonstrukcji obrzędów i tańców tradycyjnych, przez choreografie nawiązujące do ich stylistyki i funkcji, po taniec ludowy stylizowany, który w różnym stopniu czerpie z innych technik tańca – głównie klasycznego, ale czasem także musicalowego czy jazzowego. Rzadkością są zespoły taneczne stosujące na scenie rzeczywistą improwizację, co stanowi problem zasługujący na osobne omówienie w kolejnej części cyklu.
Skoro mowa o tańcu ludowym stylizowanym, należy wspomnieć również o tańcach narodowych: oberku, kujawiaku, mazurze, polonezie i krakowiaku. Kanon tych pięciu tańców został ukształtowany w XIX wieku i uznany za integralną część polskiej kultury. Lista ta nie zmieniła się do dziś, mimo prób rozszerzenia jej o taniec z regionu Śląska czy Podhala. Obecnie prezentują je głównie zespoły baletowe, zawodowe i amatorskie zespoły pieśni i tańca, a czasami też zespoły regionalne. Sposób wykonania polskich tańców narodowych oraz ich funkcja sceniczna pozostają zgodne z propozycją stylistyczną państwowych zespołów ludowych, stąd nie ma potrzeby ich osobnego omówienia w ramach tego artykułu. Najlepszym współczesnym badaczem historii i dzisiejszej sytuacji tańców narodowych jest Tomasz Nowak – zainteresowanym polecam jego książkę Taniec narodowy w polskim kanonie kultury.
Kolejnym odgałęzieniem są tzw. tańce polskie, związane ze środowiskiem tanecznym inspirowanym tańcem towarzyskim. Tancerze biorą udział w konkursach parowych, tańcząc m.in. oberka, polkę czy kujawiaka, z podziałem na kategorie wiekowe (w wyższych kategoriach dopuszczalne są bardziej zaawansowane elementy, jak np. partnerowania). Stylistyka tańca przypomina częściowo taniec ludowy z wyraźnym wpływem tańca klasycznego, a także – w odróżnieniu od tańców narodowych – z silnie obecnymi elementami techniki tańców towarzyskich. Warto porównać wykonanie kujawiaka podczas takiego turnieju z tangiem w stylu towarzyskim. Z moich obserwacji wynika, że tancerze występujący na tych turniejach prezentują różne podejścia: od ułożonych choreografii, przez gotowe sekwencje wykonywane w dowolnej kolejności, po formy bardziej improwizowane. Jeśli ciekawi Was ten nurt prezentacji tańca, wpiszcie w wyszukiwarkę hasło: turnieje tańców polskich – znajdziecie listę odbywających się w Polsce wydarzeń.
To tyle, jeśli chodzi o główne nurty stylistyczne i funkcjonalne w polskiej kulturze tanecznej. Przejdźmy teraz do drugiego ważnego zagadnienia: problemu transparentności w powoływaniu się na wizerunek polskiej kultury.
Oberek oberkowi nierówny – jeden stylizowany, drugi nie; jeden tańczony dla widza, drugi dla siebie; jeden służący wyrażaniu siebie poprzez taniec, inny – wyrażeniu tańca poprzez siebie.
Przeciętny Polak, gdy ogląda występy w telewizji, internecie, na scenie, uczestniczy w potańcówce lub obserwuje jej nagranie, nie zawsze wie, co dokładnie widzi – a mówiąc precyzyjniej: z jaką wersją tańca ma do czynienia. Określenie czegoś jako „stylizowane” jest niewystarczające (często nawet pomijane w zapowiedzi konferansjerskiej czy opisie występu), ponieważ może oznaczać zbyt wiele. Stylizowany kujawiak może zarówno znaleźć się w klasycznym spektaklu baletowym, jak i w wiejskiej stodole – w zależności od tego, co zostało przetworzone: forma, funkcja, a może wszystko jednocześnie.
Tego rodzaju nieprecyzyjność zaciera granicę między kulturą a produktem kulturowym, między funkcją a estetyką, między źródłem a interpretacją. To coś, co szczególnie mnie uwiera, kiedy widzę kolejne wykonanie, które nie informuje widza, z czym tak naprawdę ma on do czynienia. W efekcie prowadzi to do absurdalnych przekonań, że kobiety na wsi latały ludziom nad głowami, a ludność wiejska tańczyła chodzonego „z palców”.
W moim przekonaniu, konieczne jest mówienie oraz opisywanie w pełni, co robimy z tą kulturą i w jaki sposób ją kontynuujemy bądź zmieniamy. Sądzę, że najwyższy czas, by świadomie kreować współczesny obraz tej kultury, a transparentność w naszych działaniach uważam za podwalinę dialogu pomiędzy różnymi środowiskami zajmującymi się wymienionymi przeze mnie odgałęzieniami polskiej kultury. Jeśli nie wykonamy tego kroku, to pozostaniemy pod wzajemnym ostrzałem, która wersja jest bardziej polska od drugiej, która autentyczniejsza…
taniecPOLSKA.pl