Wersja do druku

Udostępnij

W ostatnich numerach czasopism teatralnych i „Ruchu Muzycznego” opublikowano zarówno omówienia aktualnych wydarzeń tanecznych, jak i wywiady z twórcami. W grudniowym „Ruchu Muzycznym” (nr 12/2017) w obszernej rozmowie z Jackiem Marczyńskim Jacek Przybyłowicz opowiada o swojej profesjonalnej drodze przez taniec – od edukacji tanecznej, poprzez bycie (kreatywnym) tancerzem, aż do obecnego zajęcia (jak sam o tym mówi) – choreografii. Pasjonująca to rozmowa, gdy czytamy o determinacji i bardzo wymagającej  ścieżce zawodowej artysty, który dziś jest wybitnym choreografem niezwykle dużo i intensywnie pracującym z zespołami zarówno w Polsce, jak i na całym świecie. W wywiadzie można sporo dowiedzieć się o tym, jak wyglądał otoczony już legendą pobyt Przybyłowicza w Izraelu, gdzie żył w kibucu tworzonym przez słynny Kibbutz Contemporary Dance Company. W wywiadzie z Pawłem Sakowiczem w „Didaskaliach” (nr 142, grudzień 2017, blok Artysta w pracy) Wojciech Klimczyk również pyta artystę o początki jego drogi w tańcu – związane z tańcem towarzyskim i turniejami oraz nauką w londyńskim The Place – ale najbardziej interesuje go  współpraca twórcy z reżyserkami (jak np. Magda Szpecht i Weronika Szczawińska) i aktorami w teatrze dramatycznym.  Sakowicz jest twórcą znakomicie łączącym dyskursywność z warsztatem ruchowym i niezwykłą samoświadomością na temat tego, czym się zajmuje, dlatego z długiej rozmowy Podkładanie minibomby dowiadujemy się wiele nie tylko na temat kulisów pracy, ale także współczesnej specyfiki pracy tancerza-choreografa, który musi odnaleźć się w wielu sytuacjach i założenia jest osobą wielozadaniową. 

 

W tym samym numerze „Ruchu Muzycznego” Jacek Marczyński recenzuje także wieczór Balety polskie z choreografiami Roberta Bondary (muz. Eugeniusz Morawski), Jacka Tyskiego (muz. Aleksander Tansman) i Jacka Przybyłowicza (muz. Karol Szymanowski). Krytyk skupia się na analizie trzech choreografii w kontekście nawiązania do czasów, XX-lecia międzywojennego, w których powstała współtworząca je muzyka, zwłaszcza w przypadku udanej stylizacji ruchowo-inscenizacyjnej w Świteziance Roberta Bondary, który według Marczyńskiego znakomicie łączy klasykę i taniec współczesny, tu sięgając wyjątkowo po pointy. Krytyk docenia także neoklasyczne Na pięciolinii Jacka Tyskiego, niezwykle współgrające z muzyką, niezdecydowane jednak w stylistyce, rozpięte między „baletową komedią” a „abstrakcyjną kompozycją taneczną”. Na tym tle odmienna, z założenia abstrakcyjna i złożona kompozycyjnie (50-osobowy corps de ballet) jest według krytyka choreografia Przybyłowicza do „nietanecznego” II Koncertu skrzypcowego. Także Przybyłowicz, korzystając z pracy z Polskim Baletem Narodowym, sięgnął po nietypowe dla niego rozwiązania choreograficzne,  i, podobnie jak Bondara, po pointy. Marczyński ocenia jego choreograficzną wersję II Koncertu jako świeżą, zróżnicowaną pod względem nastroju i dynamiki, zauważa też, że muzyka i przyjęty styl w żaden sposób choreografa nie ograniczają – wręcz przeciwnie.  Ponieważ premiera Baletów polskich została pokazana na inaugurację IX Dni Sztuki Tańca, Marczyński przygląda się też innym propozycjom przeglądu – współczesnej reinterpretacji Giselle Balletto di Roma, dwóm wieczorom z Dance Theatre of Harlem, doceniając niektóre choreografie lub ich elementy , ale w całości występy obu zespołów  uznając za rozczarowujące. Wspomina także o Święcie wiosny w choreografii Martha Graham, którą zaprezentował (obo Krzesanego Henryka Konwińskiego) Teatr Wielki w Łodzi. W tym samym numerze Katarzyna Gardzina-Kubała, odnotowując obfitość tanecznych premier jesienią 2017, recenzuje dwuczęściowy spektakl Kieleckiego Teatru Tańca Zobacz Jazz: Hymn of Life & Golden Ages oraz nową wersję spektaklu Emocje w Operze Krakowskiej, z choreografiami Eduarda Bablidze i Violetty Suskiej.

 

W grudniowych „Didaskaliach” Teresa Fazan wnikliwie opisuje zeszłoroczny Festiwal Ciało/Umysł, podporządkowany tematyce czasu. Autorka krytycznie analizuje ramę tematyczną festiwalu, przyglądając się złożonej i interdyscyplinarnej formule wydarzenia, w programie którego znalazło się zaledwie kilka pełnometrażowych spektakli, a ponadto projekcie filmowe, wykłady i konferencja (we współpracy z  Goethe Institut), projekt edukacyjny i premierowe etiudy polskich i węgierskich twórców – rezydentów programu Exchange: Change – Time and Dance. Szczegółowej analizie Fazan poddaje propozycje Ruth Childs, siostrzenicy  słynnej Lucindy Childs – przyglądając się jednak nie tyle przywołanym przez nią choreografiom ciotki, co zastanawiając się, jaki charakter ma obrana strategia artystyczna  („odtworzenia, powtórzenia czy może powołaniem do istnienia nowej rzeczywistości”). Autorka analizuje także zaprezentowany premierowo na Festiwalu Ciało/Umysł spektakl Ramony Nagabczyńskiej More(Morus/Więcej), opisując, w jaki sposób artystka przekłada na choreografię koncepcję posthumanistycznego, otwartego podmiotu; Fazan analizuje też Water between three hands Rabiha Mroué z zespołem Dance On, który tworzą dojrzali, charyzmatycznymi tancerze, z wyjątkowym dorobkiem artystycznym.

 

W grudniowym (nr 12/2017) numerze miesięcznika „Teatr” Alicja Müller w tekście Więcej niż taniec pisze o innym projekcie współrealizowanym, przez Fundację  Ciało/Umysł – I części Performing Europe 2020. Jest to „czteroletni międzynarodowy projekt, realizowany jednocześnie w dziesięciu krajach Europu oraz w Libanie, którzy współtworzą artyści ze Starego Kontynentu i świata arabskiego”. Na przykładzie poszczególnych działań w ramach projektu – pokazów work in progress, pokazów pracy, opero-instalacji i oprowadzania po niej, a także gry edukacyjnej, autorka podkreśla dyskusyjno-edukacyjny charakter projektu, połączony z postulatem „odczarowywania najnowszego tańca i sztuk performatywnych z piętna hermetyczności”, a także z próbą , jak mówi o tym sama kuratorka, Edyta Kozak,  „poszerzania granic tańca przez rozbudowywanie relacji z widownią”. Müller w swoim tekście najwięcej uwagi poświęca projektom Tomasza Ciesielskiego (edukacyjny Kiosk w ruchu), Christiny Ciupke (wielogodzinny performans dziejący się w „nie-miejscu” – foyer Muzeum Polin) i work in progress Ramony Nagabczyńskiej –More (Morus/Więcej).

 

Więcej:

http://www.didaskalia.pl/

http://www.teatr-pismo.pl/

http://www.ruchmuzyczny.art.pl/

 

 

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb.

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.

Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej.

Close