Co decyduje o powodzeniu takiego przedsięwzięcia, jak Narodowa Platforma Tańca? Czym rządzi się to specyficzne zjawisko? Jaką funkcje pełni dla współczesnej sceny tańca? Co łączy a co różni jej liczne odmiany? W przededniu kolejnej edycji Polskiej Platformy Tańca zasadne jest pytanie o aktualną kondycje tego wydarzenia oraz zastanowić się z jakimi problemami musi się obecnie zmagać. Nie jest celem tego artykułu szczegółowa prezentacja konkretnych platform, ale uchwycenie tego, co dla nich zarówno charakterystyczne, jak  i wspólne,  przyjrzenie się skuteczności tego typu przedsięwzięć w odniesieniu do obranych przez nie celów, oraz przywołanie  powtarzających się w ich kontekście pytań i kontrowersji.

Wersja do druku

Udostępnij

Co decyduje o powodzeniu takiego przedsięwzięcia, jak Narodowa Platforma Tańca? Czym rządzi się to specyficzne zjawisko? Jaką funkcje pełni dla współczesnej sceny tańca? Co łączy a co różni jej liczne odmiany? W przededniu kolejnej edycji Polskiej Platformy Tańca zasadne jest pytanie o aktualną kondycje tego wydarzenia oraz zastanowić się z jakimi problemami musi się obecnie zmagać. Nie jest celem tego artykułu szczegółowa prezentacja konkretnych platform, ale uchwycenie tego, co dla nich zarówno charakterystyczne, jak  i wspólne,  przyjrzenie się skuteczności tego typu przedsięwzięć w odniesieniu do  obranych przez nie celów, oraz przywołanie  powtarzających się w ich kontekście pytań i kontrowersji.

 

Definicja

 

Najważniejsze wydaje się uświadomienie sobie, w jakim celu organizuje się wydarzenia o charakterze narodowej platformy tańca , kto jest ich adresatem. W tym kontekście definicje i strategie różnią się w zależności od miejsca w którym wydarzenie to jest organizowane. Najogólniej mówiąc, platforma tańca ma za zadnie w krótkim czasie, zazwyczaj na przestrzeni kilku dni, zaprezentować lokalną scenę tańca publiczności złożonej z międzynarodowych prezenterów i programatorów. Polska edycja zapowiadana jest na jej stronie internetowej w taki oto sposób: Polska Platforma Tańca to wydarzenie mające na celu wyłonienie i promocję najciekawszych oryginalnych produkcji tanecznych powstałych w Polsce lub zrealizowanych przez polskich choreografów [i]. Po pierwsze, platforma służy zatem swoistej rewizji najnowszych produkcji tanecznych z danego regionu,  a po drugie – powinna stanowić miejsce wprowadzenia ich na rynek międzynarodowy, co odbywa się poprzez zapraszanie zagranicznych programatorów. Tak pomyślana definicja kryje w sobie jednak przynajmniej jedno niebezpieczeństwo. Kiedy kluczem do wyboru prezentowanych spektakli jest ich eksperymentalność i innowacyjność, a nie na przykład uchwycenie przekroju zjawisk i ich różnorodności, wtedy bardzo często impreza przeradza się w wydarzenie niszowe i ekskluzywne, nie konfrontujące tańca współczesnego z szeroką publicznością, a to nie jest do końca dobry kierunek.

 

Możemy również definiować platformę na kształt holenderski, czyli targów tańca, a których niczym na niemieckim „Tanzmesse”[ii], poszczególne teatry, domy tańca, ośrodki „wystawiają” swoje propozycje w celu ich sprzedania, tzn. zakontraktowania zagranicznych prezentacji Kulminacyjnym wydarzeniem w ramach „Moving Meeting Dance”[iii], czyli Holenderskiej Platformy Tańca, jest wielogodzinna sesja prezentacyjna, prowadzona przez konferansjera, podczas której publiczność złożona wyłącznie z profesjonalistów może zapoznać się z próbkami przygotowywanych premier. Poszczególne fragmenty przeplatane są wywiadami z ich twórcami, w trakcie których weryfikują oni swoje zdolności promocyjne. Widzów skupionych na stricte artystycznych celach platformy ta praktyka może nieco zdumieć i onieśmielić. Podejście Holandii jest jednak dość jasne: nie wystarczy zrobić, trzeba też umieć sprzedać i artysta tańca powinien obecnie posiadać obydwie te umiejętności. Można dyskutować nad bezpośredniością tak sformułowanej praktyki czy nawet jej agresywnością, ale zasadniczym celem jest tutaj przygotowanie artysty do samodzielności rynkowej, co niewątpliwie się Holendrom udaje.

 

Czas i miejsce

 

Podział strategii w zależności od miejsca i czasu organizacji  platformy tańca jest dość klarowny. Pod względem czasu strategia wydaje się wspólna dla wszystkich organizatorów: jest to zazwyczaj ten sam okres w roku a platforma organizowana jest w stałym cyklu, jedno- lub dwurocznym. Dwubiegunowe, odmienne praktyki determinują wybór miejsca. Na jednym krańcu sytuują się platformy stacjonarne, czyli takie, które na stałe, lub od dłuższego czasu przypisane są do jednego miejsca. Do tej grupy zaliczymy czeską czy izraelską platformę tańca. Zaletą takiego rozwiązania jest przewidywalność wydarzenia, głównie pod względem logistycznym. Tu wszystko jest znane, podróż z lotniska, hotel i droga prowadząca z niego do poszczególnych scen. To sprawia wrażenie oswojenia i daje – szczególnie zagranicznym przyjezdnym – poczucie zadomowienia. Wadą jest natomiast koncentracja tańca w jednym geograficznie obszarze, co prowadzić może do wykształcenia układu centrum – peryferie, niekorzystnego w kontekście prezentacji ośrodków lokalnej sceny tańca. Widać to było na przykładzie ostatniej (2016) Czeskiej Platformy Tańca [iv] połączonej z festiwalem „Aerowawes Spring Forward”[v], organizowanym w Pilznie. Zmiana miejsca umożliwiła szerszy ogląd czeskiej infrastruktury tańca nie ograniczonej tym razem wyłącznie do Pragi.

 

Po przeciwległej stronie strategii organizacyjnych sytuują się tzw. podróżujące platformy tańca, do których należy y między innymi polska platforma. Oznacza to, że za każdym razem wydarzenie organizowane jest w innym miejscu. W przypadku Polski zostaje ono wyłonione w konkursie (co nie jest jednak europejską regułą). Ogromną zaletą wydaje się tu pokazywanie spektakli w różnych lokalizacjach i to nie tylko w obrębie danego miasta, ale też jego okolic. Często jest to wynik warunków czysto praktycznych, ale bez względu na powód efekt jest pod wieloma względami pozytywny. Wykorzystanie różnych scen nie tylko umożliwia prezentację  większej liczby spektakli w krótkim czasie, ale także przynosi uczestnikowi platformy poczucie zanurzenia się czy nawet uczestnictwa w życiu lokalnego środowiska tańca. Kontekstualizacja widza, który w większości jest jednocześnie potencjalnym pracodawcą dla prezentowanych artystów, pozwala „związać” odbiorcę z  miejscem oraz niweluje ewentualny dystans kulturowy.

 

Zarówno wybór odpowiedniego miejsca, jak i okresu, w którym organizowana jest platforma, powinny uwzględniać także atrakcyjność miejsca. Nie stawiając tej kwestii na pierwszym miejscu, nie pozbawiałabym jej jednak znaczenia. Holendrzy jesienną edycję w peryferyjnym Maastrichcie zrównoważyli edycją ulokowaną w stolicy i połączoną ze znanym Międzynarodowym Festiwalem Tańca „Julidans”[vi], który odbywa się w środku lata. W Izraelu „Interational Dance Exposure” organizowane jest w grudniu, miesiącu w którym jest tam dużo cieplej niż w Europie, ale wciąż na tyle chłodno, żeby nie chciało się za bardzo wychodzić z teatru. Ten wybór na pewno nie jest przypadkowy. Podobnie jak wybór lokalizacji, która wcale nie ogranicza się do skądinąd rozbudowanego kompleksu centrum tańca i teatru Suzanne Dellal [vii].

 

Odbiorca

 

Podobnie jak w przypadku każdego wydarzenia kulturalnego, również przy tworzeniu polskiej platformy tańca trzeba uwzględnić potencjalnego odbiorcę, którym w przypadku platform są głównie osoby profesjonalnie zajmujące się tańcem, czyli dyrektorzy teatrów, domów tańca, festiwali, programatorzy, kuratorzy, czy wreszcie dziennikarze i krytycy. W tym kontekście ważne wydaje się podkreślenie zróżnicowania samego środowiska osób zajmujących się tańcem. Nie istnieje ogólny profil zagranicznego profesjonalisty. I nie tyle chodzi tu o odmienność  osobistych preferencji, co o wielość potrzeb programowych. Każdy festiwal, i każda instytucja typu dom tańca różnią się w swoich strategiach prezentacyjnych, a tym samym szukają odmiennych propozycji performatywnych i  form działania. Platforma może być zatem prezentacją nowatorskich, najciekawszych zjawisk, ale zarazem powinna obejmować jak najszerszy zakres różnorodnych aktywności w obrębie tańca współczesnego. Tak jak to ma miejsce w Izraelu czy Holandii, powinna łączyć zarówno pokazy alternatywnej, jak i profesjonalnej sceny tańca – tak, aby każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Bo platforma, co zauważyli również polscy organizatorzy, pełni istotne dla danego regionu funkcje promocyjne i w tym kontekście jej program powinien być konstruowany z uwzględnieniem jak największego przekroju aktualnych zjawisk tanecznych. Założenie to nie wyklucza oczywiście formuły konkursowej, zakładającej selekcję zgłoszonych  spektakli.

 

Druga kwestia, ważna dla założeń platformy, dotyczy zaangażowania w to wydarzenie tzw. zwykłego widza, a tym samym zachęcenia go do upowszechniania tańca współczesnego wśród lokalnej publiczności. . Przedstawiciele środowiska zauważają, że obecna intensyfikacja wydarzeń tanecznych skierowanych do międzynarodowej grupy profesjonalistów wpływa na powstanie pewnego paradoksu. Carolelinda Dickey  podczas dyskusji w trakcie edycji Tanzmesse (2014) wskazała, że nie tylko w skali europejskiej, ale i światowej mamy do czynienia z powolnym kształtowaniem się sytuacji, w której te same osoby spotykają się, aby  oglądać te same propozycje artystyczne, tylko w innych pod względem geograficznym miejscach,. Jest to jednak argument przemawiający za sensownością organizacji narodowych prezentacji tańca współczesnego, przy założeniu konstruowania programu z dużym naciskiem na regionalną specyfikę.

 

 To, na ile platforma spełnia swoją rolę  w internacjonalizacji lokalnego tańca, mierzone jest liczbą przybywających na nią zagranicznych gości oraz bezpośrednimi korzyściami, jakie podobne spotkanie przynosi danej scenie tańca. Aby mechanizm ten mógł sprawnie działać, potrzebna jest nie tylko świetna promocja samego wydarzenia, ale także dobry program dla profesjonalistów. Ten z kolei wymaga dużych nakładów finansowych, którymi organizatorzy zazwyczaj nie dysponują. Wzorowe rozwiązanie znalazł w tej kwestii Izrael, gdzie przedsięwzięcie to  dotowane jest głównie przez tamtejsze Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Spoglądając na programy międzynarodowych festiwali, na których  izraelski taniec jest silnie obecny, tamtejszy rząd może mieć poczucie dobrze zainwestowanych pieniędzy, czemu daje wyraz niezmiennie wspierając „International Dance Exposure”, a od czterech lat także „Jerusalem International Dance Week”[viii].

 

 

***

 

 

Przykłady

 

 Holandia

 

 Holenderska platforma tańca może nie być łatwa do wyróżnienia , ponieważ  w kraju tym funkcjonuje kilka wydarzeń ukierunkowanych na promocję rodzimej, współczesnej sceny tańca – by wymienić  choćby Holland Dance Festival [ix] czy CaDance Festivalc [x] jako przykłady.  „Moving Meetings Dance”, bo taką nosi nazwę holenderskie wydarzenie organizowane corocznie przez Dutch Performing Arts, nie odstaje poziomem od proponowanych w tym kraju festiwali, nawet tych międzynarodowych. Jak to się dzieje? Recepta wydaje się prosta: pokazać cały przekrój holenderskiego tańca, zarówno tzw. upcoming talents, jak i gwiazdy formatu Scapino Ballet czy Nederlands Dans Theater. Program jest niezwykle intensywny, zaczyna się wcześnie rano a kończy długo po północy, co daje szerokie spojrzenie na  to, co dzieje się na bardzo wielu i bardzo różnych scenach tańca w Niderlandach.

 

Ostatnia, czwarta edycja wydarzenia (2016) odbywała się w Amsterdamie w myśl zasady zapoczątkowanej w 2015 roku, kiedy to organizatorzy zmienili formułę wydarzenia z dwuletniej na coroczną, połączoną z naprzemienną zmianą miejsca. Drugim miastem partnerskim  po zmianie formuły został Maastricht. Chęć zapewnienia różnorodności programowej skłoniła z kolei Holendrów do wprowadzenia innowacji, którą implementują obecnie również inne platformy zagraniczne, a jest nią połączenie sił z festiwalem. W przypadku Holandii ten zawiązek jest dość ścisły. „Moving Meetings Dance” jest wyodrębnioną, przeznaczoną wyłącznie dla profesjonalistów częścią festiwalu, zazębiającą się jednak z jego programem. W Amsterdamie jest to festiwal „Julidans” a w Maastrichcie „Dutch Dance Festival”[xi]. Obydwie, znakomite edycje świadczą o tym, że pomysł był jak najbardziej trafiony.

           

 

Jak już wspominałam, Holenderska Platforma Tańca jest także okazją do zaobserwowania, w jaki sposób w kraju tym tancerze są przygotowywani do skutecznej autoprezentacji i wejścia na międzynarodowy rynek.. Funkcjonujące w Holandii domy tańca kompleksowo wspierają młodych choreografów nie tylko w fazie produkcyjnej ich pracy, ale także biorąc czynny udział w dystrybucji przedstawienia, ze szczególnym uwzględnieniem scen zagranicznych. Natomiast krajowe tournée jest  zazwyczaj przygotowywane przez specjalistów od marketingu pracujących dla danej instytucji, w której powstaje spektakl, i składa się na nie przynajmniej kilkadziesiąt pokazów. Wystarczy spojrzeć na kalendarz  produkcji któregokolwiek z domów tańca, aby stwierdzić, że właściwie każdy spektakl po premierze ma zorganizowany intensywny cykl rodzimych prezentacji. Oczywiście jest to możliwe dzięki istnieniu w każdym większym mieście sceny, która przeznaczona jest na prezentacje tańca współczesnego.

 

 

Izrael

 

Izrael nie posiada oficjalnej platformy tańca, tzn. wydarzania, które zostałoby tak nazwane. Funkcję prezentacji narodowej sceny tańca współczesnego pełni festiwal „International Dance Exposure”, organizowany od wielu lat przez Suzanne Dellal Centre w Tel Awiwie – miejsce będące domem twórczym dla takich zespołów, jak Batsheva Dance Company czy Inbal Dance Theatre. Od czterech lat do tego wydarzenia dołączył również festiwal „Jerusalem International Dance Week” organizowany przez Machol Shalem Dance House w okresie poprzedzającym imprezę w Tel Awiwie. Uczestnictwo w obydwu prezentacjach daje ponad tygodniowy, wyczerpujący wgląd w niezwykle twórczą scenę tańca w Izraelu. Wydaje się, że organizatorzy wydarzenia w Jerozolimie skupiają się przede wszystkim na artystach niezależnych, nie tylko izraelskich, ale także zagranicznych, podczas gdy w programie „International Dance Exposure” przeważają znane nazwiska i nieco bardziej komercyjne propozycje.

 

Obydwa izraelskie wydarzenia – „International Dance Exposure 2016” oraz „Jerusalem International Dance Week 2016” – świetnie pokazują, w jaki sposób buduje się lokalny koloryt sztuki, kulturową specyfikę tańca, którego prezentacja w przypadku tego kraju jest bardzo ważna, ale i złożona. Stosunek do ortodoksji, czy konflikt izraelsko-palestyński są tematami, których organizatorzy nie unikają zarówno w kontekście pokazywanych spektakli, jak i na przykład poprzez prezentacje  instytucji kulturalnych pracujących w obszarze wspomnianych problemów społecznych.  W ramach festiwalu w Jerozolimie wymienić należy wizytę w barwnym centrum HaMiffal, który na co dzień jest niezależnym, interdyscyplinarnym domem twórczym, zrzeszającym zarówno artystów izraelskich, jak i palestyńskich, czy konferencje w Muzeum Sztuki Islamskiej, poświęconą  kwestii budowania dialogu interkulturowego poprzez sztukę.

 

Z kolei w bogatym programie imprezy w Tel Awiwie nie zabrakło spektakli odnoszących się do aktualnych problemów kulturowych i politycznych Izraela, ale i Europy, czego najwyrazistszym przykładem był Arkadi Zaides i jego przedstawienie Archive.  Zaraz po nim na scenie Teatru Tmuna pojawił się jednak Rotem Tashach, który w swoim wybornym, cynicznym lecture-performance zatytułowany It’s All Good skrytykował zaangażowanie polityczne artystów, przedstawiając je jako komiczne i pozbawione jakiegokolwiek realnego oddziaływania. Zestawienie tych dwóch przedstawień podczas jednego wieczoru było mistrzowskim posunięciem programowym.

 

Czechy

 

Podobnie jak Holendrzy, organizatorzy zeszłorocznej Czeskiej Platformy Tańca spróbowali połączyć siły z festiwalem, ale w sposób nie tak ścisły i wydawałoby się jeszcze bardziej karkołomny, zakładający bowiem zmianę miejsca organizowanych wydarzeń. Prezentacje wybranych artystów w ramach platformy odbywały się jak zwykle w Pradze, a zaraz po nich rozpoczynał się  festiwal „Aerowaves Spring Forward”[xii] w  Pilznie. Dzięki temu zabiegowi czeska platforma osiągnęła nie tylko rekordową liczbę zagranicznych gości (około stu pięćdziesięciu) ale zyskała także nową dynamikę.  Obydwa  wydarzenia zaskakująco dobrze ze sobą współgrały i nawzajem się uzupełniały. Impreza w Pilznie organizacyjnie nie ustępowała swojemu bardziej doświadczonemu praskiemu partnerowi. Obydwie strony współpracowały ze sobą wzorowo, także pod względem logistycznym czy informacyjnym. Atmosfera intrygującego i postindustrialnego DEPO2015, gdzie odbywały się główne prezentacje i nieformalne spotkania w Pilznie była równie wyjątkowa jak gościnność teatru PONEC, corocznej siedziby praskiej platformy.

 

Czeska Platforma Tańca organizowana jest co roku w stolicy kraju, co ma swoje wady i zalety. Z jednej strony, dzięki zwiększonej regularności na stałe wpisuje się w międzynarodowy kalendarz imprez, a tym samym skutecznie buduje swoją wierną publiczność. Z drugiej strony – trudniej jest w takiej formule uniknąć powtórzeń w wyborze artystów oraz utrzymać wysoki poziom pokazywanych produkcji. Przyglądając się programom z wcześniejszych lat, bez trudu można wyłonić stałych uczestników praskiej imprezy. Wydaje się, że praktyka lokalnej sceny tańca niekoniecznie nadąża tu za zapotrzebowaniem organizatora.  Organizacja corocznej platformy zdaje egzamin przede wszystkim w przypadku krajów o dużym wskaźniku produkcyjnym, którego Czechy zdają się jeszcze nie posiadać.

 

Praską platformę należy wskazać również jako tą, która realizuje jedną z najistotniejszych praktyk organizacyjnych podobnego wydarzenia –– powoływanie  międzynarodowego Jury.  Wydawałoby się, że jest to oczywista decyzja w kontekście wydarzenia, którego zasadniczym celem jest zwiększenie mobilności międzynarodowej rodzimych artystów.  Dlatego dziwi, że wciąż istnieją narodowe platformy (w tym polska), które rezygnują z korzyści tego rozwiązania lub też ich nie dostrzegają, czyniąc rozstrzygnięcia programowe sprawą wyłącznie wewnętrzną. W obrębie tego problemu funkcjonują również rozwiązania „w pół drogi”, które zakładają udział międzynarodowego jury dopiero w fazie konkursowych prezentacji wybranych spektakli podczas platformy, a nie na etapie selekcji prac do udziału w niej.  Przykładem jest tu choćby „Jerusalem International Dance Week”. Jednak krytyczne opinie wobec tej formuły wypowiadali sami członkowie komisji.

 

Niemcy

 

Platforma tańca organizowana przez naszych zachodnich sąsiadów od 1994 roku [xiii] jako biennale cieszy się światową reputacją wydarzenia, na którym po prostu trzeba być. Przez wiele lat wyznaczała trendy w tańcu europejskim, wpływając również bardzo silnie na polskich artystów. Wydaje się jednak, że ostatnia edycja była znakiem schyłku tej hegemoni a to za sprawą nieco rozczarowującego programu. Niemiecka platforma ma na celu przede wszystkim prezentację artystów niezależnych i nic nie wskazuje, aby coś się w tej kwestii miało zmienić. Tym samym wydarzenie to nie tylko traci na wszechstronności, ale także dokłada całkiem sporą cegiełkę do muru oddzielającego w tym kraju taniec instytucjonalny od sceny niezależnej.

 

 Niewątpliwie niemiecka platforma jest wciąż miejscem, gdzie nawiązuje się ważne kontakty i gdzie na wielu płaszczyznach prowadzi się istotne dyskusje na temat stanu współczesnego tańca. Organizatorzy wskazywali na interkulturowość jako na jeden z kluczowych tematów edycji,  nawiązując do zjawiska fali migracji i przemian kulturalno-społecznych z nią związanych. Prezentowane spektakle z różnym skutkiem podążały za tą koncepcją, ale spora ich część w sposób niezwykle oryginalny odnosiła się do tematu budowania wspólnoty, zarówno w jej socjologicznym, jak i artystycznym rozumieniu. Futurystyczny, utrzymany w klubowej stylistyce ale bardzo przy tym intymny rytuał Iana Kalera o.T. | gateways to movement był znakomitym przykładem zmagania się z przekraczaniem granic  w ich najróżniejszych wymiarach w ciele i poprzez ciało.

 

Wydarzenie jest niewątpliwie świetnie zorganizowane. Ma też swoje kultowe miejsca jak „Mousontrum” będące centralnym miejscem ostatniej edycji, które tętniło życiem o każdej porze dnia i nocy. Trzeba jednak podkreślić w tym miejscu fakt, iż jest to jedyna platforma tańca, w której uczestnictwo dla profesjonalistów jest płatne. Wyjątkiem są dziennikarze, którzy akredytacje dostają za darmo. Na tle powszechnych praktyk takie rozwiązanie wydaje się co najmniej zdumiewające. Ta zuchwałość nie przeszkadza jednak całej rzeszy kuratorów i dyrektorów, którzy niezawodnie stawiają się co dwa lata w kolejnym niemieckim mieście będącym gospodarzem tamtejszej platformy tańca. 

 

***

 

Piszę ten tekst w przededniu kolejnej edycji Polskiej Platformy Tańca, która odbędzie się tym razem w Bytomiu, miejscu, wydawałoby się, promocyjnie nieoczywistym i trudnym, ale przecież rozsławionym w świecie tańca dzięki odbywającej się tam przez lata Międzynarodowej Konferencji Tańca Współczesnego i Festiwalowi Sztuki Tanecznej. Wkrótce okaże się, czy ten mit uruchomi się także w zmienionym kontekście organizacyjnym i instytucjonalnym. Spoglądając na program, widać dobre zmiany:  wyraźny zwrot ku widzowi, różnorodność – zespoły instytucjonalne pojawiają się tu obok artystów niezależnych. Wydaje się, że platforma podąża za rozwijającym się w polskim tańcu trendem zamykania etapu „pokolenia solo”[xiv]. Organizatorzy zadbali również o miejsce na debaty środowiskowe i „wydarzenia integracyjne”. Przez ostatnie miesiące intensywnie uczestniczyłam w wydarzeniach międzynarodowych scen tańca, dlatego czekam na polską edycje bez obaw. Na europejskim tle polski taniec prezentuje się bardzo dobrze i dlatego jego obecność powinna być znacząca i widoczna, do czego,  mam nadzieję,  przyczyni się  Polska Platforma Tańca 2017.

 

 

***

 

Powyższe spojrzenie na Narodowe Platformy Tańca chciałabym uzupełnić przykładowymi wypowiedziami ekspertów zagranicznych, osób związanych z tańcem od dawna, czynnie i na bieżąco śledzących wydarzenia mu poświęcone.

 

Są nimi:

Birutė Letukaitė – dyrektor artystyczna Teatru Tańca AURA oraz Międzynarodowego Festiwalu Tańca AURA,

Sophie Travers –     kierownik  ds. Rozwoju Międzynarodowego – rejon  Europa , Australia  Council for the Arts

dr Thorsten Teubl – dramaturg tańca, wicedyrektor  Teatru Tańca w Staatstheater Kassel, kurator Festiwalu Tańca KÖRPERSTÜRME

 

Jakbyś opisał/opisała cel Narodowej Platformy Tańca, co powinno odróżniać taki  rodzaj wydarzenia od np. festiwali?

 

Letukaitė:  Festiwal pokazuje  zazwyczaj międzynarodowe zespoły tańca, podczas gdy platforma prezentuje prace, które powstały w  kraju, w którym platforma jest organizowana, albo które zostały stworzone  przez artystów żyjącyh i pracujących w danym kraju.

 

Travers: Platforma tańca jest miejscem nawiązywania  kontaktów i miejscem dialogu. Buduje relacje  pomiędzy producentami, artystami i prezenterami.

 

Teubl: Jest to platforma networkingowa, miejsce biznesowych spotkań, nawiązywania współpracy i wymiany. Przegląd sceny tańca kraju, który jest organizatorem platformy, spojrzenie na kondycję w jakiej znajduje się w nim sztuka.

 

Która platforma/platformy tańca jest/są według Ciebie realizowana/realizowane  w najlepiej (inna niż ta organizowana w twoim własnym kraju)?

 

Letukaitė: Najlepszym przykładem platformy tańca jest „International Dance Exposure”, organizowany w Tel Awiwie. W ciągu czterech dni wszyscy zaproszeni goście mogą zobaczyć naprawdę dużo izraelskiego tańca. Hotel jest zlokalizowany bardzo blisko głównego miejsca prezentacji platformy – Suzanne Dellal Centre. Transport  pomiędzy miejscami wydarzeń również jest bardzo dobrze zorganizowany. Wspaniale, że organizator zapewnia transport i zakwaterowanie, inaczej niż w przypadku Czeskiej Platformy Tańca…

 

Travers: Myślę, że platforma Ice Hot Nordic [xv] była bardzo dobrze zorganizowana, kiedy Finlandczycy byli jej gospodarzami. Mieli świetną logistykę i przemieszczanie się pomiędzy poszczególnymi miejscami prezentacji szło gładko. Ich gościnność była  bardzo ciepła i hojna. Zarówno w kontekście programu prezentacji, jak i samej organizacji wydarzenia  prezent włączali wszystkie środowiska, więc wiele lokalnych artystów było w nie zaangażowanych.

 

Teubl:  Najlepszą platformą tańca jest według mnie „Moving Meetings Dance”, czyli Holenderska Platforma Tańca. Organizuje prawdziwe spotkanie ze sceną tańca tego kraju. Jest również       świetnym miejscem podtrzymywania i nawiązywania kontaktów. Atmosfera jest ciepła,  a   relacje uczestników – bezpośrednie. Jest znakomicie zorganizowana i prezentuje szeroki wachlarz przedstawień. Platforma ta ma bardzo dobrych kuratorów i prezentuje wysoki  poziom.

 

Czy Narodowa platforma Tańca jest organizowana w Twoim kraju? Jeśli tak jak ją oceniasz? Jeśli nie, czy uważasz, że warto byłoby ją powołać?

 

Letukaitė: Litewska Platforma Tańca nie jest organizowana na Litwie, ale międzynarodowy festiwal tańca New Baltic Dance [xvi], który odbywa się w maju w Wilnie, organizuje Pitch Session dla zagranicznych prezenterów, w ramach którego pokazywane są fragmenty litewskich spektakli tańca. Problemem jest mała liczba zagranicznych gości i nakładające się wydarzenia festiwalu. Kilka produkcji litewskich ujętych jest w  programie głównym i pokazywanych w pełnej wersji . Myślę, że moglibyśmy zorganizować platformę tylko wtedy, kiedy mielibyśmy wystarczającą liczbę prezenterów zainteresowanych litewskim rynkiem tańca.

 

Travers:  Naszą platformą jest Dance Massive [xvii]. Istnieje forma jej ewaluacji – kwestionariusz wypełniany po wydarzeniu przez wszystkich  uczestników.

 

Teubl:  W Niemczech organizowana jest Niemiecka Platforma Tańca. Jej organizatorzy powinni klarownie wyjaśnić, w jaki sposób wybierani są artyści i zespoły. Brak tu zaangażowania większych zespołów tanecznych, mamy również do czynienia z  wykluczeniem zespołów  pracujących w państwowych teatrach lub instytucjach miejskich. Obecnie platforma w  Niemczech  jest prezentacją dziwnego zestawu artystów, połączoną ze spotkaniem dyrektorów działów kultury Instytutu Goethego, co w efekcie rzutuje na całą późniejszą politykę eksportową niemieckiego tańca.

 

Co byś zmienił/a w idei/praktyce platform tańca, jeśli cokolwiek?

 

Letukaitė:  Gdyby wziąć za przykład wspomnianą Izraelską Platformę Tańca,  zaproponowałabym  ograniczenie liczby spektakli w programie, ponieważ bardzo trudno jest nie tylko je wszystkie zobaczyć, ale również „przetrawić” i docenić. Z powodu tego nadmiaru, można dokonać złego wyboru albo mieć ich niewłaściwy odbiór.

 

Travers:  Zadbałabym o to, żeby artyści byli mile widziani. Zazwyczaj tylko prezenterzy są uprzywilejowani.

 

Teubl:  Wprowadziłbym więcej różnorodności, np. oddzielne prezentacje sceny niezależnej i zespołów instytucjonalnych. Włączyłbym również do programu naukową dyskusję na temat tańca. Zwiększyłbym nastawienie interdyscyplinarne i interkulturowe. Platforma powinna być miejscem prawdziwego nawiązywania kontaktów i przestrzenią wymiany.

 

Czy zamierzasz wziąć udział w Polskiej Platformie Tańca? Wyjaśnij powód/oczekiwania?

 

Letukaitė: Mam zamiar pojechać. Chciałabym zobaczyć co myśli i tworzy nowa generacja polskiego tańca. Bardzo dobrze znam historie polskiego tańca współczesnego i ludzi, którzy go tworzyli, ale nie znam obecnych tendencji, dlatego chciałabym się o nich dowiedzieć czegoś więcej.

 

Travers: Nie, nie planuję.

 

Teubl: Tak, wezmę udział. Chcę zobaczyć, jak wygląda polska scena tańca i zrozumieć jak ona unkcjonuje. Jadę również po to, żeby dowiedzieć się kto tworzy obecnie polską scenę tańca współczesnego. Chcę również przekonać się jak dalece polityka wpływa obecnie na sztukę w Polsce, na ile ta dziedzina  jest tu wolna.

 

Copyright taniecPOLSKA.pl (miniaturka)



[xii] Aerowaves to sieć promująca utalentowane młode choreografki i choreografów z Europy. W każdym roku wybiera 20 najbardziej obiecujących artystów, promuje ich prace i umożliwia ich prezentację dzięki współpracy z partnerami programu. Zgłoszenie pracy do Aerowaves to szansa na włączenie jej do programu partnerów sieci, niezależnie od tego, czy autorka lub autor zakwalifikuje się do wybranej dwudziestki. Co rok przy wsparciu Aerowaves partnerzy gwarantują około 100 prezentacji prac:

http://aerowaves.org/ (przyp. red.)

[xiv]  Nawiązuję tu do sformułowania użytego po raz pierwszy przez krytyka teatralno-tanecznego Witolda Mrozka , a ugruntowanego w polskiej refleksji teoretycznej nad tańcem dzięki publikacji książkowej o tym samym tytule, autorstwa  krytyczki i badaczki tańca Anny Królicy. Oznacza ono tendencję w polskim tańcu współczesnym (obejmującą nieco ponad dekadę,  licząc od 2003 roku) do tworzenia spektakli eksperymentalnych, głównie solowych lub angażujących niedużą liczbę twórców, realizowanych przy niewielkim nakładzie finansowym oraz wykorzystujących nieskomplikowaną infrastrukturę. Pojęcie to określa również młodych artystów decydujących się na pracę niezależną, poza strukturą stałych zespołów.

 

Wydawca

taniecPOLSKA.pl ()

Niemiecka Platforma Tańca 2016: Ian Kaler „o.T. | (gateways to movement)”. Fot. Eva Würdinger.
Niemiecka Platforma Tańca 2016: Paula Rosolen „ Aerobics! A ballet in 3 Act”. Fot. Laurent Philippe.
Niemiecka Platforma Tańca 2016: Ana Vujanović & Saša Asentić „ On Trial Together (Episode Offenbach)”. Fot Sonja Žugić.
Niemiecka Platforma Tańca 2016: Lea Moro „(b)reaching stillness”. Fot. Maja Zimmermann.
Niemiecka Platforma Tańca 2016: Oskar Schlemmer / Gerhard Bohner / Bayerisches Staatsballett II „Das Triadische Ballett”.Fot. Wilfried Hoesl.
Czeska Platforma Tańca 2016. Fot. Vojtěch Brtnický.
Czeska Platforma Tańca 2016. Fot. Vojtěch Brtnický.
Czeska Platforma Tańca 2016. Fot. Vojtěch Brtnický.
Czeska Platforma Tańca 2016. Fot. Vojtěch Brtnický.
Czeska Platforma Tańca 2016. Fot. Vojtěch Brtnický.
Czeska Platforma Tańca 2016. Fot. Vojtěch Brtnický.
Czeska Platforma Tańca 2016. Fot. Vojtěch Brtnický.
International Dance Exposure 2016: Inbal Pinoto & Avshalom Pollak Dance Company „Slug”. Fot. Michal Chelbin, Oded Plotnizki.
International Dance Exposure 2016: Inbal Pinoto & Avshalom Pollak Dance Company „Slug”. Fot. Michal Chelbin, Oded Plotnizki.
International Dance Exposure 2016: Yossi Berg & Oded Graf „Come jump with me”. Fot. Ctibor Bachraty.
Moving Meeting Dance 2016. Fot. materiały organizatorów.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb.

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.

Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej.

Close