Nic się nie dzieje, nikt nie przychodzi, nikt nie odchodzi, okropność – te słowa, mimo że w oryginale wypowiedziane przez Beckettowskiego Estragona, mogłyby krótko, acz treściwie opisać reakcję spragnionych przeżyć widzów po spektaklu francuskiego kolektywu podczas XXII Międzynarodowego Festiwalu Sztuk Performatywnych APART. Przedstawienie należy zdefiniować jako spektakl-rzeźbę, bądź jako obraz performatywny. Choć stała publiczność zna formułę festiwalu i wybory repertuarowe jego dyrektora, Marcina Hericha, francuski spektakl wzbudził niemałe zaskoczenie i skrajne reakcje.

Wersja do druku

Udostępnij

 Nic się nie dzieje, nikt nie przychodzi, nikt nie odchodzi, okropność – te słowa, mimo że w oryginale wypowiedziane przez Beckettowskiego Estragona, mogłyby krótko, acz treściwie opisać reakcję spragnionych przeżyć widzów po spektaklu francuskiego kolektywu podczas XXII Międzynarodowego Festiwalu Sztuk Performatywnych A PART. Przedstawienie należy zdefiniować jako spektakl-rzeźbę, bądź jako obraz performatywny. Choć stała publiczność zna formułę festiwalu i wybory repertuarowe jego dyrektora, Marcina Hericha, francuski spektakl wzbudził niemałe zaskoczenie i skrajne reakcje.

 

Spektakl konsekwentnie operuje jednym (i jedynym) zabiegiem, który opiera się na przedstawieniu relacji dwóch ludzi w bardzo osobliwy i abstrakcyjny sposób. Atmosferę współtworzy spokojna muzyka, która towarzyszy pojawieniu się aktorów na scenie i ich dalszemu ruchowi. Jest on bardzo ograniczony – polega na wzajemnym podnoszeniu się i trwaniu na barkach partnera przez kilka minut. Sytuacja powtarza się kilkakrotnie, żeby ostatecznie zakończyć się pokornym zejściem ze sceny. Ponawiane opuszczanie miejsca gry okazuje się tu symboliczne – widoczny wysiłek performerów i, co ważniejsze, monotonna rutyna ruchów wskazują na poczucie bezsensu trwania w uścisku, który nie pozwala iść do przodu.

 

Czas okazuje się głównym tematem spektaklu. Stagnacja aktorów wskazuje na utkwienie w teraźniejszości, a ich zmęczenie staje się owocem irracjonalnego uporu, jaki wkładają we wspólne bycie. Przeszłość nie istnieje – postacie nie noszą żadnych jej znamion, żadnego charakteru, ani właściwości. Przyszłość też wydaje się mglista, ponieważ ruch krystalizuje się tylko na „tu i teraz”, nie dając prognoz na jakąkolwiek zmianę, choćby najmniejszą. Bliskość, która w powszechnym odczuciu powinna dawać ciepło i poczucie bezpieczeństwa przynosi tu jedynie coraz większe cierpienie. Zależność pomiędzy aktorami przypomina uzależnienie, a partnerowanie nie pozwala na ukazanie ich indywidualności. Zdaje się, że czas ulega zagęszczeniu również dla widzów. Jako obserwatorzy zdarzenia, które nie posuwa się do przodu, a przysparza aktorom ogromnego zmęczenia, nie jesteśmy w stanie niczego zrobić. Potrzask, w jaki zostaje schwytana publiczność, nie pozwala wpłynąć na sytuację, ani też opuścić krzeseł – bo przecież w końcu coś się musi stać (jak uczy praktyka oglądania teatru i performansu).

 

Otóż nie musi. Imponująca jest odwaga, z jaką konsekwentnie szedł przez spektakl duet performerów. W odróżnieniu od wielu twórców scenicznych, francuska grupa nie dąży do wywołania zadowolenia publiczności, ani do dostarczenia jej intensywnych przeżyć estetycznych. Wydaje się to znaczącym wyróżnikiem i jedną z największych zalet spektaklu, szczególnie, gdy weźmie się pod uwagę całość festiwalowego programu, w którym znalazły się również niezwykle efektowne przedstawienia.  . Prostota ruchów i przekazu nasuwa myśl o Beckettowskiej sztuce Czekając na Godota, którakonsekwentnie operując atmosferą oczekiwania, stała się  uniwersalnym tekstem o nihilistycznych skłonnościach ludzkiego charakteru. Pojawia się tu jednak pytanie, czy spektakl nie  operuje jedynie powtórzeniem filozofii absurdystów. Jeśli tak, może lepiej odpuścić bisy.

 

XXIII Międzynarodowy Festiwal Sztuk Performatywnych A PART, 10-19.06.2016, Katowice

 

Le Collectif des Yeux: C.O.L.O.

Pomysł: Biño Sauitzvy
Występują: Biño Sauitzvy i Thomas Laroppe
Muzyka: Cyrielle Desserrey
Premiera: 2011

 

Copyright taniecPOLSKA.pl (miniaturka)

Wydawca

taniecPOLSKA.pl ()

Fot. Marta Ankiersztejn.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb.

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.

Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej.

Close