Sezon 2017/2018 w Teatrze Wielkim w Łodzi zainaugurował międzynarodowy projekt artystyczny – widowisko baletowe Młody duch tańca, którego pomysłodawcą  i reżyserem jest wybitny polski tancerz Wiesław Dudek. Artysta, mieszkający od dwóch lat
w Tokio i związany zawodowo z  prowadzonym przez Tetsuyego Kumakawę K-ballet Company, doprowadził  do artystycznego spotkania środowiska baletowego z Polski i Japonii. Pragnąc stworzyć spektakl wyjątkowy, podjął współpracę z choreografami, tancerzami i pedagogami pracującymi  na całym świecie, a do udziału w widowisku zaangażował ponad setkę młodych wykonawców – w tym 43 utalentowanych solistek i solistów.

Wersja do druku

Udostępnij

Sezon 2017/2018 w Teatrze Wielkim w Łodzi zainaugurował międzynarodowy projekt artystyczny – widowisko baletowe Młody duch tańca, którego pomysłodawcą  i reżyserem jest wybitny polski tancerz Wiesław Dudek. Artysta, mieszkający od dwóch lat w Tokio i związany zawodowo z  prowadzonym przez Tetsuyego Kumakawę K-ballet Company, doprowadził  do artystycznego spotkania środowiska baletowego z Polski i Japonii. Pragnąc stworzyć spektakl wyjątkowy, podjął współpracę z choreografami, tancerzami i pedagogami pracującymi  na całym świecie, a do udziału w widowisku zaangażował ponad setkę młodych wykonawców – w tym 43 utalentowanych solistek i solistów.

 

Próba sprawdzenia się w nowej roli – twórcy i reżysera – poprzedzona jest  w przypadku Wiesława Dudka wybitnymi osiągnięciami w pracy zawodowej tancerza klasycznego i neoklasycznego. Po ukończeniu edukacji w Państwowej Szkole  Baletowej w Łodzi  Dudek pracował jako solista między innymi w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej w Warszawie, w Stuttgart Ballet w Stuttgarcie, przez dziewięć lat był pierwszym solistą w berlińskim Staatsballet. Praca w tych prestiżowych teatrach dała mu szansę na kreowanie partii solowych w baletach zaliczanych do światowego kanonu. Od wielu lat współpracuje też jako pedagog m.in. z HET Nationale Ballet w Amsterdamie, John Cranko Schule w Stuttgarcie czy Royal Ballet w Londynie, a także teatrami i szkołami baletowymi w Japonii. Ten imponujący dorobek artystyczny  i pedagogiczny postanowił wykorzystać do wsparcia rozwoju  utalentowanych uczniów szkół baletowych i młodych adeptów sztuki tańca. Związek małżeński z japońską tancerką Shoko Nakamurą oraz praca zawodowa w Tetsuya Kumakawa’s Company wpłynęły natomiast na zainteresowanie Dudka kulturą Państwa Środka i zachęciły go do zainicjowania polsko-japońskiej współpracy baletowej. W tym kontekście premiera widowiska Młody duch tańca i przygotowania do niej są wydarzeniem nowatorskim, stawiającym sobie za cel nie tylko promowanie utalentowanych młodych tancerzy z europejskich szkół baletowych, ale również edukację taneczną pod kierunkiem wybitnych choreografów i pedagogów. Jest to także  skuteczna metoda rozwijania wrażliwości i twórczego potencjału młodych artystów poprzez kontakt z odmienną kulturą, a zarazem wprowadzenie do pracy na profesjonalnych scenach baletowych całego świata. Anna Nowak, polska artystka związana przez dziewięć lat z Company Wayne McGregor, podczas konferencji prasowej zwróciła uwagę na to, jak ważne dla młodych tancerzy jest zdobycie umiejętności pracy w odmiennych  warunkach i pod kierunkiem różnych nauczycieli. W tym sensie lekcja, którą otrzymali uczestnicy warsztatów i spektaklu,  jest bezcenna.

 

Młody duch tańca, poza bardzo istotnym aspektem edukacyjnym, pozostaje przede wszystkim wyjątkowym wydarzeniem artystycznym. Na łódzkiej scenie zaprezentowała się zdolna młodzież,  którą połączyła miłość do tańca, wyłoniona przez reżysera w cyklu castingów,. Pod hasłem „Młodość, entuzjazm, pasja i największe zaangażowanie” przez dwa tygodnie przed premierą tancerze przygotowywali się do występu w siedzibie Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk” w Koszęcinie, aby zachwycić publiczność swoimi umiejętnościami,  świeżością i radością ze współtworzenia, „najwznioślejszej, najbardziej wzruszającej i najpiękniejszej ze wszystkich sztuk”.  – jak zauważyli twórcy widowiska,  powołując się na słowa  Havelocka Ellisa Bohaterami wieczoru byli młodzi tancerze z Polski, ze szkół baletowych w Bytomiu i Łodzi, oraz ich rówieśnicy z Japonii,  uczący się w Stuttgarcie, Budapeszcie i Berlinie. Jak zauważa Dudek, Japończycy bardzo cenią europejski system szkolenia w zakresie tańca klasycznego, dlatego w procesie edukacji, często po ukończeniu szkół baletowych w swoim rodzimym kraju, kontynuują naukę w wybranych szkołach europejskich lub rozpoczynają profesjonalne kształcenie na kontynencie. Kolebką baletu jest Europa, nie dziwi więc fakt, że – zupełnie jak w przypadku azjatyckich studentów Uniwersytetu Fryderyka Chopina,  pragnących u źródeł odkryć fenomen wielkiego polskiego pianisty Fryderyka Chopina – japońscy tancerze chcą podążać śladami Mai Plisieckiej, Margot Fonteyn, Rudolfa Nuriejewa czy młodych gwiazd baletu,  jak Marianela Núñez czy Sergiej Połunin . Jest to dla nich szansa na zdobycie angażu w uznanych zespołach baletowych świata i współpracę  z najlepszymi choreografami i tancerzami. Z drugiej strony, spotkanie młodych Polaków z Japończykami stanowi również cenną lekcję, pozwalając dostrzec i docenić  niezwykłą dyscyplinę pracy i zaangażowanie swoich azjatyckich rówieśników. Podobne obserwacje ma Jacek Przybyłowicz, który współpracował z chińskimi tancerzami BeijingDance/LDTX przy okazji projektu Beyond the Horizon, prezentowanego w ramach XXIV Łódzkich Spotkań Baletowych.

 

W widowisku Młody duch tańca na scenie zaprezentowało się 43 solistów oraz towarzyszący im uczniowie łódzkiej i bytomskiej szkoły baletowej. Pod opieką wyjątkowych osobowości – Shoko Nakamury, Erica Gautgiera, Xeni Wiest – a także polskich artystek pracujących w kraju i za granicą – Anny Nowak, Katarzyny Aleksander-ry Kmieć i Katarzyny Kozielskiej – młodzi i utalentowani tancerze zaprezentowali różnorodny pod względem estetycznym program artystyczny, który stał się  afirmacją ich młodości, talentu, pasji i pracowitości.   

 

Baletowy wieczór otworzył fragment lekcji tańca klasycznego w choreografii Wiesława Dudka do muzyki fortepianowej wykonanej na żywo przez Łukasza Skoniecznego. Następnie publiczność obejrzała fragmenty romantycznego baletu Paquita z 1846 roku w choreografii Mariusa Petipy i opracowaniu Aleksandry Stanisławskiej do muzyki Ludwiga Minkusa. Oryginalną choreografię do tego baletu stworzył Joseph Mazilier, a pierwszą odtwórczynią tytułowej roli była włoska primabalerina Carlotta Grisi. Osią wydarzeń w stworzonym przez Maziliera i Paula Fouchera libretcie są miłosne perypetie młodej dziewczyny, porwanej w niemowlęctwie przez Cyganów, oraz francuskiego oficera Luciena d’Hervilly, akcja zaś rozgrywa się w XIX-wiecznej Hiszpanii pod okupacją armii Napoleona. W 1847 roku Paquita została wystawiona przez Cesarski Balet Rosyjski w Petersburgu i była pierwszym dziełem tanecznym, które Petipa stworzył w Rosji. W łódzkim spektaklu znalazły się między innymi pochodzące z tej wersji dzieła: pas de trois,  grand pas oraz mazurek w wykonaniu dzieci. Główną partię żeńską zatańczyła Katarzyna Wola – uczennica bytomskiej szkoły baletowej, zachwycając swoją interpretacją roli dziewczyny, lekkością i delikatnością wykonania. Świetnie zaprezentowali się także japońscy artyści: Aina Oki, Yuki Wakabayashi i Haruto Goto,  perfekcyjni technicznie w swoim tanecznym  trio. Oprócz najlepszych tancerzy ze szkół baletowych z Łodzi i Bytomia,  prezentujących się w roli solistek i solistów,   do realizacji baletu zaangażowano również wielu innych uczniów, dzięki czemu publiczność mogła zobaczyć sceny zbiorowe stanowiące immanentną część każdego baletu, w tym również Paquity. Widzom spodobała się również zaproszona przez reżysera do wykonania fragmentów wariacji Paquity kilkuletnia uczennica szkoły baletowej z Tokio.

 

W drugiej części wieczoru w krótkim cyklu Piękna nasza Polska całatancerze zaprezentowali polskie tańce narodowe i stylizacje polskiego folkloru tanecznego, w tym Mazura, Kujawiaka i Krakowiaka oraz nagrodzone Tańce pasterskie na II Ogólnopolskim Festiwalu Polskich Tańców Narodowych w Koszęcinie. Zabawne, nostalgiczne, wzruszające i pełne wigoru taneczne etiudy są nie tylko pięknym zapisem polskiej tradycji tanecznej, ale również dowodem na to, że młodzież czerpie wielką radość z obcowania z ludową kulturą taneczną.

 

Diana i Akteon – następna odsłona spektaklu – to spektakularne pas de deux rzymskiej bogini łowów i księżyca z greckim myśliwym, których w symboliczny sposób łączy w tańcu mały złoty łuk. Tę wersję adagia stworzyła w 1935 roku Agrypina Waganowa do muzyki Riccarda Driga Tytułowe role zatańczyli zaś Galina Ułanowa i Wachtang Czabukiani – gwiazdy radzieckiego baletu. Historia tego popularnego w sztuce baletowej duetu jest jednak znacznie dłuższa. Był on częścią takich dzieł tanecznych, jak Le Roi Candaule (1868) czy Esmeralda (1886) – oba w choreografii Petipy. U progu XX wieku role Diany i Akteona, który wcześniej przybierał też postać Endymiona bądź Satyra, odtwarzali Anna Pawłowa, Wacław Niżyński, George Balanchine, Lidia Iwanowa czy Nikolas Efimow. W widowisku Młody duch tańca ten niezwykły tandem stworzyli Miyu Takamori i Mariusz Morawski – oboje zdolni i utytułowani. Takamori jest tegoroczną półfinalistką prestiżowego konkursu „Prix de Lausanne, a Morawski to laureat X Międzynarodowego Konkursu Baletowego „Złote Pointy 2017”. W ramach tego wydarzenia zdobył również tytuł „Najlepszego Absolwenta Szkół Baletowych w Polsce 2017” i „Laureata Publiczności”. To wszechstronnie uzdolniony tancerz, który w każdej kolejnej kreacji tanecznej udowadnia swoją dojrzałość artystyczną.  Dopełnieniem klasycznego pokazu było trio z Wieszczki lalek w wykonaniu Natalii Augustyniak, Kohei Arakawy i Kentaro Mitsumoriego. Balet The Fairy Doll do muzyki Josefa Bayera miał swoją premierę w Wiedniu w 1888 roku. Oryginalną choreografię stworzył Joseph Hassreiter, a libretto powstało w oparciu o opowiadanie Ernsta Teodora Amadeusa Hoffmanna Piaskun. Wykorzystano w nim zabawną opowiastkę o mechanicznych lalkach ożywających nocą w sklepie z zabawkami – wątek, który  kontynuować będzie między innymi Léo Delibes w Coppéli. U schyłku XIX stulecia Wieszczkę lalek zaczęto wystawiać w Rosji w choreografii Nikołaja i Siergieja Legatów i właśnie tę wersję mogliśmy zobaczyć we fragmencie w czasie wieczoru Młodego ducha tańca. Żartobliwa scenka przedstawiona została z lekkością i fantazją, najpełniej też ukazała aktorski talent młodych tancerzy.

 

 W tej i kolejnej części wieczoru publiczność mogła zobaczyć również choreografie współczesne, stworzone przez artystów zaproszonych do współpracy przy widowisku Młody duch tańca. Jako pierwsi zaprezentowali się soliści: Maja Liszczyk (Dance me, chor. Katarzyna Aleksander-Kmieć), Hanna Szychowicz (jako jedyna wykonawczyni, tancerka ta jest też autorką prezentowanej etiudy tanecznej No memory zone) oraz Kasper Górczak (Smooth criminal, chor. Artur Mikulski, Jerzy Gęsikowski). Ich pokazy, o bardzo wysokim poziomie wykonawczym,  zostały przyjęte przez publiczność z entuzjazmem. Następnie Maria Góralczyk i Jakub Olejnik zaprezentowali zabawny duet do muzyki Astora Piazzolli (Déja vu?!, chor. Xenia Wiest). Druga odsłonę widowiska zamknęła choreografia zespołowa Formations, w interpretacji japońskich uczennic. To jedna z tych niezwykłych odsłon wieczoru, która stworzona została specjalnie na zamówienie przez polską tancerkę i choreografkę pracującą na stałe w Stuttgart Ballet – Katarzynę Kozielską. Mocna, wyrazista i abstrakcyjna choreografia bazowała na wyjątkowych umiejętnościach technicznych wykonawczyń, a stanowić może współczesną wersję baletu symfonicznego jako gatunku[i]. Emocjonalność Formations wyrażała się poprze intensywny związek pomiędzy muzyką a ruchem i gestem. Zmienna w swej dynamice forma przedstawiona została nie tylko w przestrzennej i skomplikowanej kompozycji ruchu, ale też w napięciach i rozluźnieniach ciała oraz powtarzalności charakterystycznych, jakby nerwowych gestów ramion i dłoni, które stanowiły atrybuty  tej choreografii.

 

Dopełnieniem wieczoru były cztery wyjątkowe miniatury taneczne zaprezentowane w ostatniej, trzeciej części widowiska. Prologiem finałowych pokazów był występ wokalisty Kacpra Stolarka z Chórem Iuvenales Cantores Lodzienses pod batutą Krzysztofa Kozłowskiego. Wspólnie zaprezentowali opracowaną na fortepian wersję popowego przeboju Human. Drops to choreografia autorstwa Katarzyny Aleksander-Kmieć, związanej zawodowo z Teatrem Rozrywki w Chorzowie oraz Ogólnokształcącą Szkołą Baletową w Bytomiu. Artystka jest absolwentką Konserwatorium Tańca im. Barata w Lake Forest i gościnnie współpracuje z John Cranko Schule w Stuttgarcie. Dla tancerek z bytomskiej szkoły baletowej stworzyła wyjątkowo efemeryczną i subtelną choreografię,  opartą na pracy z oddechem i doświadczaniu wspólnej energii tańca.. Tytułowe krople odsyłają nas do motywu jednego z czterech żywiołów, który w tańcu sygnalizowany zostaje poprzez płynność, fluktuacje oraz zmienne tempo i poziomy ruchu, przywołujące skojarzenia  z falami przypływu.

 

Najzabawniejszą choreografią wieczoru okazała się 101 w choreografii  Erica Gauthiera. Praca ta jest przykładem wykorzystania techniki tańca klasycznego do stworzenia obrazu przełamującego konwencję języka baletowego, zaskakującego zarówno koncepcją, jak i rozwiązaniami formalnymi. To sceniczny żart ukazujący konsekwencje dowolnego żonglowania pozycjami tańca klasycznego, które z anielską wręcz precyzją i cierpliwością prezentuje publiczności na początku swojego występu  Emilia Sambor – uczennica prestiżowego L’École de Danse de L’Opéra National de Paris. Tancerka wykonuje polecenia głosu płynącego z offu, być może należącego do maître de ballet. Po czym, zachęcana przez niego, zaczyna pokazywać różnorodne kombinacje póz i kroków, którym przypisane są numery od 1 do 100.  Łączy je w dłuższe sekwencje, wykonuje w pozycjach niskich i wysokich, w półobrotach i obrotach, zapętleniach, repetycjach. Za każdym razem tworzy więc nowe kombinacje, które stanowią dla niej coraz większe wyzwanie. Sytuacja zaczyna powoli wymykać się spod kontroli, pojawiają się jakieś drobne wpadki, „rysy” w idealnie zaplanowanym przecież występie…Sambor zaczyna się potykać, myli kolejność pozycji, przestaje „dogadywać się” ze swoim baletmistrzem, a w konsekwencji wyzwala się spod jego wpływu. Głos z offu już nie steruje tancerką, lecz próbuje za nią nadążyć, aż w końcu sam ulega destrukcji i elektronicznej mutacji. Tempo pokazu przyspiesza, aż do zawrotnego, co w finale etiudy podbija dodatkowo odgłos wzbijającego się w powietrze samolotu. W finale 101 następuje totalna dezintegracja  i rozpad formy, tancerka  upada, a światła gasną. Po chwili jednak rozpalają się, by można było przyjrzeć się tytułowej pozycji 101 – są to porozrzucane po scenie fragmenty gipsowego odlewu ciała baletnicy. Choreografia Erica Gauthiera,  mistrzowsko wykonana przez Sambor, zachwyca błyskotliwością artystycznej wizji, ale może też być interpretowana jako odważny głos byłego solisty Stuttgart Ballet w kwestii związanej z trudami edukacją baletowej i  ryzykiem uprawiania zawodu tancerza klasycznego.

 

Kolejna choreografia wieczoru to Raw Materials Anny Nowak, którą tancerka przygotowała dla reprezentantów łódzkiej szkoły baletowej. Nowak jest absolwentką tej szkoły i od 2010 roku współpracuje z nią jako pedagog w zakresie  warsztatów tańca współczesnego. Artystka przez dziewięć lat związana była z kompanią Wayne’a McGregora i zespołem Random Dance, z pewnością więc jednym z elementów swoich lekcji tańca uczyniła oryginalną metodę treningową Mind and Movement, którą opracował brytyjski choreograf. Zakłada ona jedność ciała i umysłu w procesie tworzenia tańca, kładzie też szczególny nacisk na rozwijanie kreatywności i zindywidualizowanego „myślenia w ruchu”. Wymaga również wnikliwych studiów podczas  pracy nad ruchem i wielu godzin treningu opartego na improwizacji. Dla młodych tancerzy to fantastyczna okazja do zetknięcia się z nowoczesnymi formami pracy we współczesnej choreografii. Efekt tej współpracy jest niezwykły. W Raw Materials zachwyca intensywna fizyczność, wielowymiarowość kompozycji tańca, jak również wykorzystanie możliwości ludzkiego ciała: jego giętkości, elastyczności, płynności, pędu czy rozciągliwości. Ważnym elementem tego pokazu jest również muzyka, wykonywana na żywo na skrzypcach elektrycznych, i tworzący się dzięki temu dialog  na pograniczu dwóch dziedzin sztuki. Ostatnia z choreografii wieczoru to popisowe pas de deux z epickiego baletu Płomień Paryża w wykonaniu dwojga japońskich tancerzy: Yuki Wakabayashi i Motomiego Kiyoty. Muzykę to tego dzieła stworzył Boris Asafiew, a choreografię opracował Wasilij Wajnonen. Balet, choć stworzony przez radzieckich artystów, nawiązuje do historii Wielkiej Rewolucji Francuskiej. Nową wersję tego klasycznego dzieła, z zachowaniem oryginalnej choreografii, stworzył Aleksiej Ratmański. W stworzonej przez niego inscenizacji w rolach arystokratki Joanny i powstańca Filipa wystąpili artyści Teatru Bolszoj: Natalia Osipowa i Iwan Wasyliew, zachwycając swoim wirtuozostwem widzów Opery Paryskiej w 2008 roku. To bardzo wysoko podniesiona poprzeczka dla młodych tancerzy, ale ich wykonanie świadczy o nieprzeciętnych umiejętnościach technicznych i tkwiącym w nich potencjale artystycznym.

 

***

 

Młody duch tańca to spektakl, który będzie podróżował po Polsce, a wkrótce także  po Europie, a być może po całym świecie. Założeniem pomysłodawcy projektu, Wiesława Dudka, jest to, by projekt odbywał się cyklicznie i rozrastał. Pojawiają się już kolejne szkoły i instytucje, które chcą zaangażować się w ideę promowania twórczości młodych artystów tańca. Pierwsza odsłona widowiska udowodniła, że młode pokolenie, które wkrótce opuści mury szkół baletowych, jest gotowe do tworzenia sztuki i kreacji tanecznych na najwyższym poziomie. Artyści projektu Młody duch tańca osiągają to dzięki ciężkiej pracy, własnemu zaangażowaniu i pasji, a także  talentowi i wsparciu autorytetów – charyzmatycznych choreografów, tancerzy i pedagogów – bez których udziału i entuzjazmu przedsięwzięcie to nie zyskałoby tak wysokiego poziomu artystycznego.

 

Uczestniczący w przedpremierowej konferencji prasowej Wiesław Dudek, Katarzyna Aleksandra Kmieć, Katarzyna Kozielska i Anna Nowak podkreślali jednak, że w projekcie tym najważniejsza jest młodzież. Zwrócili też uwagę na proces zmiany, jakiemu podlegali, i nadal podlegają, ich uczniowie. Jak przełamują własne ograniczenia i zmęczenie. Jak budzi się w nich entuzjazm, „duch młodych artystów”. Jak czerpią przyjemność z eksplorowania fizyczności, której nigdy wcześnie nie doświadczyli. Jak poruszając się, oddychają duchem, ciałem i emocjami. Jak zaczynają żyć tańcem, bo przecież nie da się inaczej…

 

 

Copyright taniecPOLSKA.pl (miniaturka)

 

Młody duch tańca,  Teatr Wielki w Łodzi

Premierowe pokazy w dniach 4 i 6 września 2017

 

O realizatorach: http://www.operalodz.com/MLODY_DUCH_TANCA,29,165

 

Do pobrania:

Obsada

Program

 

Tekst opisuje pokaz w dniu 6 września 2017, a towarzyszące mu zdjęcia zostały wykonane podczas pokazu 4 września.

Ich autorem jest Paweł Augustyniak.



[i] Balet symfoniczny to forma spektaklu tanecznego, którą w latach 30. XX wieku wprowadził na scenę Leonid Miasin (Le Présages), współpracujący z Ballets Russes Sergiusza Diagilewa, , następnie rozpowszechnił ją George Balanchine, a w kolejnych dekadach również John Neumeier. Balety symfoniczne opierają się w całości na arcydziełach muzycznych,  a ich immanentną cechą jest ścisłe zespolenie tańca z muzyką, jak również całkowita rezygnacja z prezentowania fabuły. Tematem takich choreografii staje się właściwie sama muzyka, bowiem poprzez dramaturgię i ekespresję ruchową odzwierciedla się i interpretuje strukturę muzyczną dzieła,

Wydawca

taniecPOLSKA.pl ()

Fot. Paweł Augustyniak.
Fot. Paweł Augustyniak.
Fot. Paweł Augustyniak.
Fot. Paweł Augustyniak.
Fot. Paweł Augustyniak.
Fot. Paweł Augustyniak.
Fot. Paweł Augustyniak.
Fot. Paweł Augustyniak.
Fot. Paweł Augustyniak.
Fot. Paweł Augustyniak.
Fot. Paweł Augustyniak.
Fot. Paweł Augustyniak.
Fot. Paweł Augustyniak.
Fot. Paweł Augustyniak.
Fot. Paweł Augustyniak.
Fot. Paweł Augustyniak.
Fot. Paweł Augustyniak.
Fot. Paweł Augustyniak.
Fot. Paweł Augustyniak.
Fot. Paweł Augustyniak.
Fot. Paweł Augustyniak.
Fot. Paweł Augustyniak.
Fot. Paweł Augustyniak.
Fot. Paweł Augustyniak.
Fot. Paweł Augustyniak.
Fot. Paweł Augustyniak.
Fot. Paweł Augustyniak.
Fot. Paweł Augustyniak.
Fot. Paweł Augustyniak.
Fot. Paweł Augustyniak.
Fot. Paweł Augustyniak.
Fot. Paweł Augustyniak.
Fot. Paweł Augustyniak.
Fot. Paweł Augustyniak.
Fot. Paweł Augustyniak.
Fot. Paweł Augustyniak.
Fot. Paweł Augustyniak.
Fot. Paweł Augustyniak.
Fot. Paweł Augustyniak.
Fot. Paweł Augustyniak.
Fot. Paweł Augustyniak.
Fot. Paweł Augustyniak.
Fot. Paweł Augustyniak.
Fot. Paweł Augustyniak.
Fot. Paweł Augustyniak.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb.

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.

Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej.

Close