Wersja do druku

Udostępnij

Żadnego kontaktu fizycznego. Żadnych przedstawień. Żadnej publiczności. Po raz pierwszy w historii najnowszej cała społeczność taneczna stoi przed wyzwaniem, by utrzymać motywację i odnaleźć rację bytu. Ten cytat z orędzia na Międzynarodowy Dzień Tańca, które w tym roku przygotował pierwszy tancerz Stuttgart Ballet[i], Friedemann Vogel, zdaje się kluczowym przesłaniem dla całego środowiska tańca w Polsce, już od roku codziennie zdającego egzamin ze sztuki przetrwania. Ten survival, zafundowany światu przez pandemię, przynoszący setki negatywnych skutków, z których część pewnie rozpoznany dopiero z czasem, pokazuje zarazem, jak bardzo silne jest pragnienie tworzenia, budowania relacji z widzem, docierania do niego przez nowe media i najprzeróżniejsze formy techniczne.

Ze spontanicznej inicjatywy Pauliny Wycichowskiej, podjętej przez 160 tancerzy działających w Polsce i na świecie, powstał filmowy Kwarantaniec, synonim ruchu oporu wobec zamknięcia, jakie przeżywaliśmy ubiegłej wiosny. Wyzwolony wówczas potencjał wciąż żyje i jest dowodem, że nie ma siły, która by nas pokonała. W naszych mikroświatach mamy pewnie poczucie, że jest źle i jeszcze gorzej, ale bilans tego roku, przeżytego w falującym lockdownie, pokazuje, że tancerze, choreografowie, pedagodzy, teoretycy i historycy tańca, menadżerowie i kuratorzy to silna społeczność, która nie tylko ocala taniec w Polsce, rozumiem, że tu ale niestrudzenie pracuje nad jego rozwojem, wykorzystując zaistniałe konieczności w kreacyjny sposób. Mimo pandemii odbył się II Kongres Tańca, który zdiagnozował liczne problemy, ale powstały wykaz postulatów realizowany jest w znakomitym tempie. Mamy wreszcie osobny pakiet finansowy dla tańca w programach ministerialnych, powstaje publicystyka telewizyjna dedykowana naszej sztuce, organizują się zwiastuny centrów choreograficznych. W Instytucie Muzyki i Tańca działa opieka prawna i psychologiczna związana nie tylko z kryzysem pandemicznymi. Jednak pomimo nich daje się zaobserwować pospolite ruszenie w teatrach, fundacjach i stowarzyszeniach, które wymyślają nowe projekty i planują przyszłość. Jak Polska długa i szeroka odbywają się festiwale: a to Butohpolis. Festiwal Sztuki Butoh w Warszawie, a to Międzynarodowy Festiwal Teatrów Tańca w Lublinie, Festiwal Kalejdoskop w Białymstoku, Międzynarodowy Festiwal Tańca Zawirowania w Warszawie, Gdański Festiwal Tańca, Mandala Performance Festival we Wrocławiu i in. Taniec żyje. W różnych, mniejszych i większych ośrodkach, od Polskiego Baletu Narodowego (Korsarz, Legris), przez Teatr Wielki w Poznaniu (BER, Bondara, Ekman, Rimeikis) i Teatr Wielki w Łodzi (Separeted Life/Brożek, Hubris Brożek/Kurowski i Odrodzenie, Szaleńczyk), Kielecki Teatr Tańca (Kopciuszek, E. i G. Pańtak), Krakowski Teatr Tańca (Okno holenderskie, Makohon/ Łyskawa), Teatr Tańca Zawirowanie (Tańcząc Boską Komedię, Piorun), Teatr ROZBARK (Propaganda. Ucieleśnienie, Piotrowska), Polski Teatr Tańca (Walka o ogień i wzrost gospodarczy, Kaczmarek/Karczewski), Sopocki Teatr Tańca (7 pieczęć, Krawczyk; Introspekcja. Przedmiot nieocenionej wartości, Czajkowska), Operę na Zamku w Szczecinie (Wizja miłości/Mity, Rudnicka), Operę Bałtycką (Święto wiosny, Ewa Wycichowska), Operę Krakowską (Sen nocy letniej, Madia), Operę Bydgoską (Szepty i cienie, Przybyłowicz), Cracovia Danza (Kozaki, czyli oszustwo ukarane, Rembowski), przygotowano w ciągu ostatniego roku spektakle premierowe. Zrealizowano także kilkanaście premierowych projektów autorstwa twórców niezależnych (m.in. Andrzej Adamczak, Paulina Wycichowska, Dominik Więcek i Daniela Komędera-Miśkiewicz, Wojciech Grudziński, Dana Chmielewska, Alicja Czyczel). W większości spektakle miały charakter streamingu, który, choć wymuszony, pokazał, że w tym swoistym kinie tańca jest ogromna przestrzeń do zagospodarowania. I choć dziś wynika ona z konieczności, to jutro pewnie będzie w oczywisty sposób komplementarna w stosunku do spektakli granych na żywo w obecności widza. Jasne, tego nic nie zastąpi, dlatego plany premierowe, choć z konieczności przesuwane w czasie, wciąż są podejmowane. Rozstrzygane są programy konkursowe IMiT-u, sprzyjające produkcji i eksploatacji spektakli, nadzieja nie tylko nie umiera, ale nabiera całkiem realnych kształtów. Na Międzynarodowy Dzień Tańca przygotowano 120 wydarzeń dziejących się w całej Polsce. Rozgrywająca się po raz trzeci akcja tańczMY, zainicjowana przez Instytut Muzyki i Tańca, trwa od 22 kwietnia do 9 maja. W bogatym programie znalazły się spektakle, filmy, pokazy performance, wykłady, warsztaty zarówno on-line, jak i na żywo. To bardzo demokratyczne przedsięwzięcie, w którym na równych prawach uczestniczą tak  duże teatry, jak artyści niezależni, domy kultury i szkoły tańca.

Cały ten spis aktywności polskiego środowiska tańca, z konieczności ilustrowany tylko wybranymi przykładami, to dowód na to, że nic nie oddajemy walkowerem i choć lockdown nie bierze jeńców, to bitwy wciąż wygrywamy. Gotowi, w blokach startowych, z nowymi pomysłami i marzeniami, świętujmy Międzynarodowy Dzień Tańca z poczuciem, że świat, choć zmieniony po doświadczeniu pandemii, potrzebuje naszej sztuki, tak jak 80 tysięcy lat temu, tak jak wczoraj.

Copyright taniecPOLSKA.pl (miniaturka)

 


[i] Fragment orędzia w tłumaczenia Katarzyny Pastuszak dla Instytutu Muzyki i Tańca. Cały tekst zostanie udostępniony przez Instytut w Międzynarodowy Dzięń Tańca, 29 kwietnia 2021.

Wydawca

taniecPOLSKA.pl ()

powiązane

Teksty

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb.

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.

Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej.

Close