W programie tegorocznych XXIV Łódzkich Spotkań Baletowych znalazły się dwie wybitne choreografie klasyczne: romantyczny balet Korsarz (Le Corsaire) według poematu lorda Byrona, który znajduje się w repertuarze English National Ballet od 2013 roku, oraz powstały w epoce radzieckiej Spartakus – spektakl premierowy przygotowany przez zespół baletowy Teatru Wielkiego w Łodzi, specjalnie na zakończenie biennale. Choreografię do pierwszego baletu stworzyła kanadyjska artystka, Anna-Marie Holmes, według Mariusa Petipy i Konstantego Siergiejewa, a z monumentalnym tematem powstania gladiatorów w starożytnym Rzymie zmierzył się rosyjski twórca Kirill Simonov.

Wersja do druku

Udostępnij

W programie tegorocznych XXIV Łódzkich Spotkań Baletowych znalazły się dwie wybitne choreografie klasyczne: romantyczny balet Korsarz (Le Corsaire) według poematu lorda Byrona, który znajduje się w repertuarze English National Ballet od 2013 roku, oraz powstały w epoce radzieckiej Spartakus – spektakl premierowy przygotowany przez zespół baletowy Teatru Wielkiego w Łodzi, specjalnie na zakończenie biennale. Choreografię do pierwszego baletu stworzyła kanadyjska artystka, Anna-Marie Holmes, według Mariusa Petipy i Konstantego Siergiejewa, a z monumentalnym tematem powstania gladiatorów w starożytnym Rzymie zmierzył się rosyjski twórca Kirill Simonov. W przypadku pierwszej realizacji mamy do czynienia z inscenizacją kompletną, nawiązującą do rosyjskiej wersji widowiska z1863 roku z zachowaniem podziału na trzy akty; druga choreografia jest próbą ukazania uwspółcześnionej wizji „spartakusów” i ma niewiele wspólnego z librettem opracowanym oryginalnie przez Nikołaja Wołkowa. Angielski spektakl wkrótce po premierze uznany został za dzieło wybitne – to  właśnie za tę realizację dla American Ballet Theatre jej autorka otrzymała w 1999 roku nagrodę Emmy. Łódzka publiczność miała więc okazję podziwiać wyjątkową inscenizację, mistrzowsko wykonaną przez utalentowanych artystów brytyjskiej sceny tańca klasycznego. Spartakus tymczasem mógł zaskoczyć wielu widzów próbą innowacyjnego spojrzenia na baletową opowieść o powstaniu gladiatorów. Choreografia Simonova zrealizowana została pierwotnie w 2016 roku w Koszycach  Balet Teatru Wielkiego w Łodzi miał zatem możliwość zaprezentowania na finał XXIV ŁSB polskiej premiery tego widowiska Nie wiemy, jak wyglądałaby ta inscenizacja w opracowaniu wybitnego polskiego choreografa Emila Wesołowskiego, który pierwotnie został zaproszony przez Teatr do zrealizowania tego widowiska, ale ze względów zdrowotnych musiał zrezygnować z udziału w tym projekcie.

 

Korsarz – arcydzieło baletowe na scenie Teatru Wielkiego w Łodzi

 

Spektakle baletowe takie jak Korsarz powstają dokładnie w tym celu, by zachwycać publiczność maestrią zespołowego wykonania choreografii, wirtuozerią  popisów solowych, przepychem inscenizacyjnym czy wielkimi tematami muzycznymi.  W wykonaniu ENB jest to balet doskonały pod każdym względem. Zespół pod dyrekcją artystyczną Tamary Rojo, wybitnej tancerki, która wykonuje w tym spektaklu solową partię kobiecą, specjalizuje się w realizacjach klasycznych (Kopciuszek, Dziadek do orzechów, Coppelia), choć włącza również do swojego repertuaru współczesne dzieła taneczne (Święto wiosny Piny Bausch, Giselle w reinterpretacji Akrama Khana). Obejmując kierownicze stanowisko w 2012 roku, Rojo zapowiedziała, że ENB programowo propagować będzie ideę upowszechniania światowej klasy baletu wśród szerokiej publiczności, stąd w kalendarium zespołu tak wiele światowych tournées, które w tym sezonie objęło również Łódzkie Spotkania Baletowe. Rojo kontynuuje w ten sposób tradycję zapoczątkowaną przez założycieli ENB, słynnych tancerzy,  Alicię Markovą i Antona Dolina, oraz impresaria Juliana Braunswega. Założony przez nich w 1950 roku zespół funkcjonował pierwotnie pod nazwą Festival Ballet (jako ENB od 1989 roku) i od samego początku pokazywał swoje spektakle w całej Anglii, a od 1951 roku rozpoczął regularne występy za granicą. Korsarz jest także  przykładem możliwości produkcyjnych angielskiego zespołu zakrojonych na wielką skalę. Angażując do współpracy Holmes[1], hollywoodzkiego scenografa Boba Ringwooda oraz mając w zespole tak doskonałych tancerzy, jak Isaac Hernández, Cesar Corrales czy Lauretta Summerscale, nie wyłączając z tej grupy samej Rojo, można było spodziewać się artystycznego i komercyjnego sukcesu. Jego najlepszą egzemplifikacją jest długa lista wyróżnień przyznanych artystom ENB w 2016 roku w dorocznym zestawieniu krytyków tańca publikowanym w magazynie „Dance Europe” za kreacje stworzone w tym widowisku[2].

 

 

Korsarz to adaptacja baletowa Byronowskiej powieści poetyckiej, do której libretto napisali Jules-Henri Vernoy De Saint-Georges i Joseph Mazilier, a na potrzeby ENB opracowała je Holmes. Ona też stworzyła inscenizację według choreografii  Mariusa Petipy i Konstantego Sergiejewa. Tak powstała spektakularna 136-minutowa interpretacja, fantastyczna opowieść awanturnicza, której akcja koncentruje się na losach wodza korsarzy – Konrada  i jego ukochanej Medory, młodej Greczynki uprowadzonej  przez piratów pod wodzą zdrajcy Birbanta do haremu Zeid-paszy. Udział w tym podstępie ma również bezwzględny i myślący tylko o własnym zysku handlarz niewolników Lankendhem. Konrada wspiera wierny towarzysz i przyjaciel Ali, Medorę zaś Gulnara, niewolnica paszy. Wszystkie postacie zostały w ciekawy sposób wyeksponowane – każdy z bohaterów był wyrazisty i miał szansę zaprezentować się w doskonałym technicznie tańcu. Umowność konwencjonalnej pantomimy nie raziła, ponieważ w subtelny sposób została wkomponowana w rozbudowaną, pełną różnorodnych rozwiązań choreografię. Wątek komiczny wprowadzono wraz z pojawieniem się niezdarnego i trochę rubasznego paszy, który dość nieudolnie próbuje zdobyć serce pięknej Medory. Balet obfituje też w liczne epizody z udziałem barwnego tłumu zamieszkującego Adrianopol i pałac paszy. W scenach zbiorowych pojawiają się więc korsarze i żeglarze, kupcy i niewolnice, strażnicy paszy i eunuchy oraz odaliski. Korsarz to przepełniona egzotyką malownicza historia, w której sceny obrazujące targ niewolników, bunt piratów czy ucztę w haremie z udziałem powabnych niewolnic, przeplatane są nastrojowymi pas de deux Konrada i Medory. Zjawiskowość tego spektaklu w stylu glamour wzmacnia jeszcze wizualny walor inscenizacji, a  zwłaszcza monumentalne dekoracje wyobrażające wschodni przepych. Szczególnie imponująco wygląda pałacowe wnętrze z misternymi, ażurowymi kolumnadami czy pojawiający się w epilogu pełen grozy obraz burzy i piorunów roztrzaskujących korsarski statek. Kostiumy wykonane z tkanin o wydatnych, dekoracyjnych wzorach, charakteryzuje bogactwo barw, aplikacji i zdobień oraz nawiązanie w kroju do orientalnej mody: u mężczyzn dominują luźne szerokie spodnie, kaftany i pasy, u kobiet –bogato zdobione staniki i szerokie długie spódnice (choć solistki tańczą w stylizowanych paczkach). Pojawiają się też charakterystyczne nakrycia głowy: turbany, fezy, tiary, toczki z welonami. Kostiumy dopracowane są w najdrobniejszych szczegółach, a dopełnia je efektowna biżuteria.

  

 

Ze względu na trudności techniczne oraz liczną obsadę solistów Korsarz jest chyba najrzadziej wystawianym baletem klasycznym. Znajduje się on między innymi w  repertuarze moskiewskiego Teatru Bolszoj, jednej z najważniejszych scen operowo-baletowych świata, a ENB prezentuje to dzieło w całości jako jedyny zespół brytyjski. W wersji zaproponowanej przez angielskich artystów zachowana została różnorodność kompozycji muzycznych, którą do widowiska wprowadził Marius Petipa, oraz rozbudowane męskie popisy taneczne, włączone do  spektaklu przez Konstantina Sergiejewa. Ten orientalny balet jest jednak choreograficznym wyzwaniem dla całego zespołu. Doskonale zainscenizowane zostały tańce zbiorowe – perfekcyjnie wykonane, w skomplikowanych układach przestrzennych z wykorzystaniem tańca synchronicznego i kanonu, z wariacjami solistów. Niejednokrotnie zostają one też wzbogacone o charakterystyczne rekwizyty, tak jak w przypadku tańca korsarzy z szablami  czy  białego walca z girlandami, wykonanego przez żeńską część corps de ballet. Zachowana została również taneczna scena, w której piraci wykonują mazura. Niemniej jednak największy zachwyt wśród publiczności wzbudzały popisy głównych bohaterów: grand pas de deux kochanków (Tamara Rojo i Isaac Hernández) zatańczone przepięknie, z gracja i lekkością, na tle skalnego morskiego nabrzeża i rozgwieżdżonego nieba ,czy wdzięczny i zwiewny taniec młodej niewolnicy Gulnary (Laurretta Summerscales) zaprezentowany przed paszą. Gwiazdą wieczoru okazał się jednak inny artysta. Spektakularne  popisy Alego, wiernego sługi Konrada (Cesar Corrales) i wykonywane przez niego z nieosiągalną dla wielu tancerzy precyzją różnorodne skoki, piruety i tour, wprowadziły łódzką publiczność w stan niemal euforyczny. Każde pojawienie się tego tancerza wywoływało wśród widzów nieustające, żywiołowe owacje. To pokazuje, iż wirtuozeria i perfekcja wykonania arcytrudnych ewolucji,  nadal pozostaje w ocenie wielu widzów najistotniejszym komponentem widowiska tanecznego.

 

Spartakus Simonova – współczesne widowisko baletowe z polityką w tle

 

Tymczasem sposób ujęcia historii trackiego niewolnika z pewnością zaskoczył wielu widzów  Łódzkich Spotkań Baletowych. Najsłynniejsze opracowanie choreograficzne tego tematu należy z pewnością do Teatru Bolszoj i Jurija Grigorowicza – retransmisję tego widowiska w ramach cyklu „Bolshoi Ballet Live” polscy widzowie mieli okazję zobaczyć w kinach w marcu 2016 roku. Spartakus  znajduje się w repertuarze moskiewskiego teatru od 1968 roku i od lat cieszy się niesłabnącym powodzeniem. Trudno mierzyć się z dziełem uznanym powszechnie za ponadczasowe i doskonałe pod każdym względem. Kirill Simonov zdecydował się więc na krok radykalny. Odszedł od tradycyjnego libretta i klasycznej wersji baletu na rzecz współczesnej reinterpretacji. W jego wersji Spartakus staje się przywódcą zbuntowanych uchodźców masowo podróżujących liniami lotniczymi, którzy nawiązują przyjaźnie z przygodnie spotkanymi hipisami i niczym zapaśnicy wrestlingu toczą pojedynki z obsługą lotniska. Dla rosyjskiego choreografa pretekstem do stworzenia takiej właśnie inscenizacji stała się obecna sytuacja geopolityczna na świecie, przede wszystkim zaś zjawisko nasilającego się terroryzmu i narastający kryzys migracyjny w Europie.

 

Czy możemy więc nazwać Spartakusa baletem politycznym? Z pewnością tak. W historii tańca odnotować można  wielu wybitnych choreografów, dla których polityka zawsze stanowiła nieodłączny element wypowiedzi scenicznej przeciw niesprawiedliwości, nierówności, przemocy, wszelkim fobiom, totalitaryzmom i fanatyzmom. Wystarczy w tym miejscu przypomnieć  dzieła Kurta Joossa (Zielony stół, 1932) Johanna Kresnika (Makbet, 1988), Billa T. Jonesa (Ostatnia wieczerza w chacie Wuja Toma/Ziemia obiecana, 1991) czy Lloyda Newsona (Być z tobą szczerym, 2007-2009). Spartakus zrealizowany po raz pierwszy przez radzieckich artystów siłą rzeczy stał się dziełem „zaangażowanym”. Losy rzymskiego gladiatora i przywódcy powstania niewolników okazały się idealnym tematem do sprzęgnięcia sztuki z polityką w kulturze socrealizmu. Dzieło ormiańskiego kompozytora Arama Chaczaturiana powstałe w 1954 roku w Rosji Radzieckiej stało się symbolem propagandy sowieckiego reżimu, promującym idee rewolucyjne. Spartakus miał być wielką metaforą walki o wolność, odzwierciedlać upadek burżuazji i nastanie rządów „demokracji ludowej”. Nie zmienia to faktu, iż muzyka stworzona do tego baletu – patetyczna, bohaterska i emocjonalna – w połączeniu z choreografią Grigorowicza, zrodziły jedno z najbardziej znanych i cenionych dzieł baletowych. Simonov również akcentuje wątek polityczny Spartakusa – poprzez swoją realizację promuje idee wolnościowe, hasła równości ponad podziałami i tolerancji. Aby zobrazować losy uchodźców, afirmuje też bohatera zbiorowego – współczesnych „spartakusów”.

 

Udział w dyskusji na temat decyzji o otwieraniu granic i przyjmowaniu uchodźców wydaje się w pełni uzasadniony, zważywszy na to, jak intensywnie obecny jest on w przestrzeni publicznej. Zadziwia jednak sposób jego przedstawienia na baletowej scenie. Inscenizacja, swobodnie nawiązująca do oryginalnego libretta, miejscami enigmatyczna, bywa też niespójna, by nie powiedzieć – mało wiarygodna. Wpływa to niekorzystnie na przebieg dramaturgiczny widowiska. Terenem nierównej walki staje się łódzki port lotniczy (a w II akcie samo miasto), na którym masowo gromadzą się przybyli uchodźcy, próbujący za wszelką cenę przedostać się przez granicę celną. Przez dłuższy czas skutecznie powstrzymywani są jednak przez ochronę lotniska, której przewodzi kapitan Krassus. Wspierają go próżna i podstępna kochanka Egina oraz uwiedziony przez nią Harmodius (w oryginalnym libretcie syn Spartakusa i jego ukochanej żony Frygii). Ku swej uciesze Krassus organizuje na jednym z terminali krwawe igrzyska,  zmuszając Spartakusa do wejścia na ring i stoczenia pojedynku z zamaskowanymi przeciwnikami. Wkrótce też pod  przywództwem  zbuntowanego herosa zniewoleni przybysze organizują strajk, obezwładniają ochronę i uciekają. Kiedy wreszcie uda im się przedrzeć na druga stronę, spotykają na swej drodze hipisów, którzy chwilę potem zostaną rozstrzelani przez ścigające buntowników zastępy Krassusa.Tymczasem Spartakus, Frygia i inni uchodźcy zakładają przejściowy obóz i pełni nadziei snują plany na przyszłość. Zostają jednak wydani przez Harmodiusa. Kapitan Krassus, uosabiający w spektaklu przeciwników otwierania granic, dokonuje okrutnej zemsty na uciekinierach i dzięki podstępowi odbiera życie Spartakusowi. Trudno też zaakceptować decyzję Frygii, która po ofiarniczej śmierci ukochanego, dla własnego bezpieczeństwa postanawia wcielić się w korporacyjne szeregi pracowników lotniska i zostaje stewardesą. Zaprzepaszcza w ten sposób sens poświęcenia Spartakusa. Być może tym zabiegiem choreograf chciał zwrócić uwagę na to, że bezwzględna współczesna rzeczywistość wymusza na nas konieczność podejmowania takich decyzji – niezgodnych z własnym sumieniem i moralnością.

 

Zawiła intryga została przedstawiona w dwóch 45-minutowych częściach, co wiązało się również ze skróceniem kompozycji Chaczaturiana. Żywiołowa i monumentalna muzyka znajduje swoje odzwierciedlenie w  heroicznym i pełnym patosu tańcu buntowników, przejawiającym się w tworzeniu statycznych i dynamicznych konfiguracji grupowych oraz w zmysłowych i hedonistycznych zabawach Krassusa, Eginy i ich kompanów. Przeplatane są one scenami potyczek, pojedynków i walk, w których pojawia się tak charakterystyczna dla tańca klasycznego pantomima. Niezwykle wdzięczne, zalotne i figlarne wydają się na tym tle występy stewardes, które oprócz tego, iż wykonują intrygującą choreografię, najczęściej też spośród wszystkich wykonawców zmieniają kostiumy. Najpierw pojawiają się w granatowo-czerwonych uniformach linii lotniczych, później w kostiumach kąpielowych, a na końcu w seksownych, obcisłych i błyszczących sukienkach. Te konfekcyjne metamorfozy mają zapewne podkreślać wielość ról pełnionych przez tę część łódzkiego corps de ballet.  Taneczne sekwencje, które wyróżniają się w sposób szczególny, to miłosne spotkania Spartakusa i Frygii (Gintautas Potockas i Monika Maciejewska-Potockas), a zwłaszcza ich adagio. Jest to duet zsynchronizowany w partnerowaniach, płynny i delikatny w ruchu. Artyści wydają się tu wiarygodni i przejmujący w swoich  rolach. W zestawieniu z Korsarzem w tym spektaklu niewiele jest tanecznych popisów solowych,   tak charakterystycznych dla widowiska romantycznego. Simonov zdecydowanie skłania się ku formie współczesnego baletu dramatycznego, w którym konflikt tragiczny ma się wyrażać przede wszystkim poprzez ekspozycję antagonistycznych zbiorowości (pracownicy lotniska – uchodźcy), starcia ich przywódców (Krassus – Spartakus) oraz skontrastowania towarzyszących im kobiet (Egina – Frygia).  Wydaje się też, iż choreograf dążył do pogłębienia i rozwijania interpretacyjnej, aktorskiej strony tańca. Nie wszystkie postacie są jednak wystarczająco wyeksponowane, marginalna stała się np. w spektaklu rola Harmodiusa. 

 

Intencją Simonova była również próba zdynamizowania widowiska poprzez wzbogacenie go o obrazy multimedialne. Wysoko nad sceną zawieszone zostały ekrany telewizyjne, na których wyświetlano rozkłady przylotów i odlotów, zestawy ikon lotniskowych, startujące i lądujące samoloty, bezkresne niebo ponad chmurami. W czasie, gdy na scenie prezentowali się główni bohaterowie widowiska, na wizji pojawiały się ich podobizny, w zbliżeniach lub w pełnym ujęciu sylwetek tancerzy. Nie brakowało też lokalnych akcentów. Informacje o ulicznych demonstracjach i zamieszkach przekazywała redaktorka Łódzkich Wiadomości Dnia – Agata Stachura-Ścieżko, a lotnisko, na którym rozgrywała się akcja I części baletu, to – jak podpowiadał cyfrowy obraz – port lotniczy im. Władysława Reymonta.  Ponadto na monitorach wyświetlano również demokratyczne hasła nawołujące do wolności, równości i braterstwa, co stanowiło formę  didaskaliów do zatańczonych scen ucieczki z lotniska i spotkania z grupą młodzieży zwalczającą system. Dodatkowo, zapewne dla urozmaicenia,  na ekranach pojawiały się abstrakcyjne, kalejdoskopowe, ruchome obrazy. Zmiany te były tak dynamiczne, że, niestety, dość często odwracały uwagę od tego, co działo się na scenie. Choreograf deklarował również chęć włączenia do Spartakusa scen o charakterze lekkim, zabawnym, utrzymanych w stylistyce komiksowej i nawiązujących do postmodernistycznego kina Quentina Tarantino. Odniesienia te – szczególnie  do twórczości reżysera Wściekłych psów –  były jednak  mało czytelne i nie zostały w sposób wystarczający zaakcentowane.

 

***

 

Polska premiera Spartakusa Kirilla Simonova była ostatnim spektaklem zaprezentowanym w ramach XXIV ŁSB. W czasie wiosennych spotkań ze sztuką choreograficzną publiczność miała możliwość obejrzenia siedmiu spektakli, różnorodnych pod względem estetycznym i formalnym i wyprodukowanych w najodleglejszych nawet zakątkach świata. W Łodzi zaprezentowały się zespoły z Wielkiej Brytanii, Kuby, Kanady, Chin oraz, kontynuując wieloletnią tradycję tanecznego biennale, Balet Teatru Wielkiego w Łodzi, który w ramach festiwalu zawsze przygotowuje własną premierę. Jak do tej pory gospodarze prezentowali swój program zazwyczaj na inaugurację ŁSB, na finał zaś typowano jeden z zagranicznych zespołów. Trudno byłoby jednak wskazać ten jeden, wyjątkowy zespół, wszystkie bowiem reprezentują najwyższy poziom wykonawczy oraz odzwierciedlają najnowsze (a zarazem odmienne) tendencje w rozwoju światowego baletu i tańca współczesnego. Należy pamiętać o tym, że tradycja programowa ŁSB jest na tyle zachowawcza , że  nie odnajdziemy w niej wielu nowych, eksperymentalnych form choreograficznych i performatywnych, których przegląd proponuje np. warszawska Scena Tańca Studio. Cieszy natomiast sposobność obserwacji i kontemplacji tak odmiennych światów tanecznych: od klasyki, poprzez teatr tańca, taniec współczesny, aż po radykalną w formie i treści ekspresję ruchową i procesualne doświadczenie. Tylko szerokie spektrum wyboru daje możliwość wszechstronnego poznania sztuki współczesnej (nie tylko tanecznej)  . W przyszłym roku Teatr Wielki w Łodzi obchodzić będzie 50. rocznicę narodzin baletowego biennale (pierwsza edycja miała miejsce w 1968 roku), a w 2019 odbędzie się jubileuszowa – 25. edycja Spotkań. Można na razie jedynie przypuszczać, że gospodarze Teatru zadbają o to, by wśród zaproszonych gości pojawili się twórcy wybitni. W gronie choreografów, o których obecność zabiegają organizatorzy, wymienia się m.in.  Wayne’a McGregora czy Matthew Bourne’a, w nieokreślonej bliżej przyszłości na łódzkiej scenie miałby się pojawić także Dimitris Papaioannou Dance Company. Takie są aspiracje i plany. Z pewnością warto czekać na ich realizację.  

 

Copyright taniecPOLSKA.pl (miniaturka)

 

 

 

English National Ballet

Korsarz

 

inscenizacja: Anna-Marie Holmes wg Mariusa Petipy i Konstantego Siergiejewa

scenografia: Bob Ringwood

światła: Neil Austin

dyrygent: Gavin Sutherland

 

muzyka: Adolphe Adam, Cesare Pugni, Léo Delibes, Riccardo Drigo, Piotr van Oldenburg, Ludwig Minkus, Yuly Gerber, Baron Boris FitinhofSchnell, Albert Zabel, J.  Zibin; edycja: Lars Payne I Gavin Sutherland

libretto: Jules-Henri Vernoy de Saint-Georges i Joseph Mazilier w opracowaniu Anny-Marie Holmes na podstawie Korsarza (1814) Lorda Byrona

 

obsada

Medora: Tamara Rojo

Konrad: Isaac Hernández

Gulnare: Laurretta Summerscales

Lankendem: Jinhao Zhang

Ali: Cesar Corrales

Birbanto: Fernando Bufalá

Pasza: Michale Coleman

 

Soliści, koryfeje i zespół baletowy English National Ballet

Orkiestra Teatru Wielkiego w Łodzi

 

premiera: 17 październik 2013

premiera polska: 5 maja 2017

 

 

Teatr Wielki w Łodzi

Spartakus

 

choreografia: Kirill Simonov
kompozytor: Aram Chaczaturian
libretto: Nikołaj Wołkow w swobodnym opracowaniu historii o Spartakusie, rzymskim gladiatorze z I w p.n.e. Kirilla Simonova

 

kierownictwo muzyczne: Wojciech Rodek

dekoracje i kostiumy: Pavol Juráš

reżyseria światła: Grzegorz Policiński

projekcje: Versus Group

 

obsada

Spartakus: Gintautas Potockas

Krassus: Dominik Senator

Egina: Ekaterina Kitaeva-Muśko

Frygia: Monika Maciejewska-Potockas

Harmodius: Wiktor Krakowiak-Chu

 

premiera: 17 czerwca 2017

 



[1] Anna-Marie Holmes  – kanadyjska choreografka, współpracująca z zespołami baletowymi na całym świecie, m.in. Baletem Kirowa, London Festival Ballet, Staatsoper Berlin, Dutch National Ballet w Amsterdamie, Les Grands Ballets Canadiens w Montrealu, Chicago International Ballet, Royal Winnipeg Ballet.  
Zrealizowała szereg spektakli zaliczanych do klasyki baletowej, w tym Don Kichota, Rajmondę, Bajaderę, Dziadka do orzechów, Kopciuszka, Jezioro łabędzie, Śpiącą królewnę czy Paquitę  W Stanach Zjednoczonych wystawiła wiele klasycznych spektakli baletowych dla ABT, Dance Theatre of Harlem oraz Ballet West. Jej inscenizacja spektaklu Korsarz otrzymała nagrodę Emmy. Utworzyła International Academy of Dance Costa del Sol w Portugalii i była jednym z jej dyrektorów artystycznych. Była także dyrektorem artystycznym Boston Ballet oraz School of the International Ballet Competition Jackson w Mississippi, a także dziekanem w Boston Ballet Center for Dance Education. Przez 14 lat pełniła funkcję dyrektora artystycznego Jacob’s Pillow Ballet Program.

Wydawca

taniecPOLSKA.pl ()

English National Ballet „Korsarz” – chor. Anna-Marie Holmes. Fot. Laurent Liotardo.
English National Ballet „Korsarz” – chor. Anna-Marie Holmes. Fot. Laurent Liotardo.
English National Ballet „Korsarz” – chor. Anna-Marie Holmes. Fot. Laurent Liotardo.
English National Ballet „Korsarz” – chor. Anna-Marie Holmes. Fot. Laurent Liotardo.
English National Ballet „Korsarz” – chor. Anna-Marie Holmes. Fot. Laurent Liotardo.
English National Ballet „Korsarz” – chor. Anna-Marie Holmes. Fot. Laurent Liotardo.
English National Ballet „Korsarz” – chor. Anna-Marie Holmes. Fot. Laurent Liotardo.
English National Ballet „Korsarz” – chor. Anna-Marie Holmes. Fot. Laurent Liotardo.
Teatr Wielki w Łodzi „Spartakus” – chor. Kirill Simonov. Fot. Katarzyna Zalewska.
Teatr Wielki w Łodzi „Spartakus” – chor. Kirill Simonov. Fot. Katarzyna Zalewska.
Teatr Wielki w Łodzi „Spartakus” – chor. Kirill Simonov. Fot. Katarzyna Zalewska.
Teatr Wielki w Łodzi „Spartakus” – chor. Kirill Simonov. Fot. Katarzyna Zalewska.
Teatr Wielki w Łodzi „Spartakus” – chor. Kirill Simonov. Fot. Katarzyna Zalewska.
Teatr Wielki w Łodzi „Spartakus” – chor. Kirill Simonov. Fot. Katarzyna Zalewska.
Teatr Wielki w Łodzi „Spartakus” – chor. Kirill Simonov. Fot. Katarzyna Zalewska.
Teatr Wielki w Łodzi „Spartakus” – chor. Kirill Simonov. Fot. Katarzyna Zalewska.
Teatr Wielki w Łodzi „Spartakus” – chor. Kirill Simonov. Fot. Katarzyna Zalewska.
Teatr Wielki w Łodzi „Spartakus” – chor. Kirill Simonov. Fot. Katarzyna Zalewska.
Teatr Wielki w Łodzi „Spartakus” – chor. Kirill Simonov. Fot. Katarzyna Zalewska.
Teatr Wielki w Łodzi „Spartakus” – chor. Kirill Simonov. Fot. Katarzyna Zalewska.
Teatr Wielki w Łodzi „Spartakus” – chor. Kirill Simonov. Fot. Katarzyna Zalewska.
Teatr Wielki w Łodzi „Spartakus” – chor. Kirill Simonov. Fot. Katarzyna Zalewska.
Teatr Wielki w Łodzi „Spartakus” – chor. Kirill Simonov. Fot. Katarzyna Zalewska.
Teatr Wielki w Łodzi „Spartakus” – chor. Kirill Simonov. Fot. Katarzyna Zalewska.
Teatr Wielki w Łodzi „Spartakus” – chor. Kirill Simonov. Fot. Katarzyna Zalewska.
Teatr Wielki w Łodzi „Spartakus” – chor. Kirill Simonov. Fot. Katarzyna Zalewska.
Teatr Wielki w Łodzi „Spartakus” – chor. Kirill Simonov. Fot. Katarzyna Zalewska.
Teatr Wielki w Łodzi „Spartakus” – chor. Kirill Simonov. Fot. Katarzyna Zalewska.
Teatr Wielki w Łodzi „Spartakus” – chor. Kirill Simonov. Fot. Katarzyna Zalewska.
Teatr Wielki w Łodzi „Spartakus” – chor. Kirill Simonov. Fot. Katarzyna Zalewska.
Teatr Wielki w Łodzi „Spartakus” – chor. Kirill Simonov. Fot. Katarzyna Zalewska.
Teatr Wielki w Łodzi „Spartakus” – chor. Kirill Simonov. Fot. Katarzyna Zalewska.
Teatr Wielki w Łodzi „Spartakus” – chor. Kirill Simonov. Fot. Katarzyna Zalewska.
Teatr Wielki w Łodzi „Spartakus” – chor. Kirill Simonov. Fot. Katarzyna Zalewska.
Teatr Wielki w Łodzi „Spartakus” – chor. Kirill Simonov. Fot. Katarzyna Zalewska.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb.

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.

Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej.

Close