Książka Zofii Rudnickiej zatytułowana Tancerz, szkoła i scena przedstawia specyfikę środowiska profesjonalnych tancerzy z perspektywy choreografa. Autorka wykorzystała wieloletnie doświadczenie najpierw jako uczennicy, a następnie tancerki, pedagoga i twórcy etiud oraz pełnowymiarowych spektakli w celu ukazania procesu edukacji zawodowej artystów tancerzy. Długoletnia współpraca z Ogólnokształcącą Szkołą Baletową w Warszawie im. Romana Turczynowicza pozwoliła naszkicować obraz adeptów tańca i ich mentorów. Struktura książki jest logiczna i przejrzysta, co obok zdjęć (choć, niestety, nie każda poza jest przedstawiona w korzystnym ujęciu) stanowi jej duży atut. Składają się na nią trzy rozdziały.

Wersja do druku

Udostępnij

Książka Zofii Rudnickiej zatytułowana Tancerz, szkoła i scena przedstawia specyfikę środowiska profesjonalnych tancerzy z perspektywy choreografa. Autorka wykorzystała wieloletnie doświadczenie najpierw jako uczennicy, a następnie tancerki, pedagoga i twórcy etiud oraz pełnowymiarowych spektakli w celu ukazania procesu edukacji zawodowej artystów tancerzy. Długoletnia współpraca z Ogólnokształcącą Szkołą Baletową w Warszawie im. Romana Turczynowicza pozwoliła naszkicować obraz adeptów tańca i ich mentorów.

Struktura książki jest logiczna i przejrzysta, co obok zdjęć (choć, niestety, nie każda poza jest przedstawiona w korzystnym ujęciu) stanowi jej duży atut. Składają się na nią trzy rozdziały. Pierwszy z nich przybliża historię szkolnictwa baletowego w Polsce ze szczególnym uwzględnieniem warszawskiej placówki oraz najważniejszych czynników wpływających na kształcenie ucznia, takich jak jego warunki fizyczne i osobowość, wsparcie rodziców czy warsztat pracy nauczyciela przewodniego przedmiotu (tańca klasycznego). Kolejny rozdział poświęcony jest współpracy choreografa z wykonawcami oraz odmiennemu charakterowi układów ruchowych tworzonych dla adeptów sztuki tańca, a więc jeszcze nieukształtowanych warsztatowo artystów. Ostatnia część książki przybliża czytelnikowi wyjątkowość notacji tańca na przykładzie zrealizowanych przez autorkę prac choreograficznych oraz stojących za nimi intencji i okoliczności powstania.

Niestety, rozprawa habilitacyjna Rudnickiej nie jest spójna stylistycznie. Nie jest też do końca jasne, kto ma być odbiorcą pracy. Taka sympatyczna historia grupy zawodowej może sprzyjać popularyzacji tej sztuki poza środowiskiem tancerzy, pedagogów i choreografów, ci jednak, którzy pragną poszerzyć wiedzę na temat historii tańca czy baletu, zarówno w Polsce, jak i za granicą, sięgną raczej po pozycje Janiny Pudełek, Ireny Turskiej lub Bożenny Mamontowicz-Łojek. Wspomniane autorki z naukową precyzją prezentują czytelnikowi dzieje domeny Terpsychory. Z kolei ostatnią część publikacji stanowi notacja choreografii skierowana jedynie do osób doskonale posługujących się tanecznymi pas.

Szczególnie cenne dla czytelnika są doświadczenia autorki w pracy z młodzieżą. Rudnicka podkreśla, jak duża odpowiedzialność spoczywa na choreografach tworzących etiudy dla młodych tancerzy. Bardzo często jest to dla nich pierwszy kontakt ze specyficznym dla teatrów stylem pracy, dzięki czemu ich zaangażowanie wzrasta. Ze względu na ograniczony czas zajęć lekcyjnych, twórca powinien przygotować zarys opowiadanej historii, a także poszczególne pas tak, aby mógł je od razu przekazać grupie. Niezwykle pomocni są wtedy uczniowie szybko przyswajający kroki, dzięki którym można od razu wypróbować przygotowaną sekwencję. Kolejna faza pracy nie wyklucza poprawek i dopasowywania układów tanecznych do indywidualnych predyspozycji, aby uczniowie mogli zaprezentować się z jak najlepszej strony, jednocześnie czując satysfakcję z nauczenia się czegoś nowego.

Kompozycje dla uczniów szkół baletowych powstają najczęściej na potrzeby konkursów tanecznych lub koncertów szkolnych. W pierwszym przypadku najtrudniejszym zadaniem jest zastosowanie w układzie jak największej liczby elementów technicznych, które są możliwe do wykonania na danym poziomie nauki, a zarazem podniosą wartość oceny jury. Nie można jednak zapominać, że w układzie dowolnym powinna dominować taneczność, a nie lekcyjna schematyczność. Natomiast kiedy etiuda w swoim założeniu będzie miała premierę podczas koncertu szkolnego (zwłaszcza jeśli jest to choreografia grupowa), wszyscy uczniowie powinni mieć okazję do zaprezentowania pełni swoich możliwości. Nie jest to takie proste: skrajnie odmienne predyspozycje fizyczne, a także liczebna przewaga dziewcząt wymagają od twórcy niemałej pomysłowości. Dopracowanie techniczne i interpretacyjne etiud powierzane są repetytorowi bądź nauczycielowi tańca klasycznego, który również ma wpływ na efekt końcowy, sugerując pewne rozwiązania choreograficzne pasujące do prowadzonej przez niego klasy.

Muzyka wykorzystana w choreografii powinna być tak dobrana, aby jej tempo umożliwiało wykonanie poszczególnych pas. Im bardziej melodyjny jest utwór, tym bardziej pasuje do etiud bazujących na technice tańca klasycznego. Niezwykle pomocna może okazać się współpraca z akompaniatorem, który grając „na żywo” może zagrać „pod nogę”.

Przy tworzeniu szkolnych układów choreograficznych twórca powinien zwrócić szczególną uwagę na techniczne i interpretacyjne przygotowanie uczniów, które jest na zupełnie innym poziomie niż u zawodowych artystów. Młodzież dopiero poznaje zasady tańca, zdobywa wiedzę stopniowo, w ciągu dziewięciu lat edukacji. Odczuwania i wyrażania emocji ruchem można nauczyć się dopiero po perfekcyjnym przyswojeniu sekwencji kroków. Ponadto doświadczenia życiowe ułatwiają odgrywanie różnych ról, a to także przychodzi z czasem. Małe formy, kilkuminutowe etiudy, posiadają też inny cel niż pełnowymiarowe dzieła wystawiane na scenach: oprócz elementów estetycznych równie istotne są tu elementy dydaktyczne.

Tancerz, szkoła i scena Rudnickiej jest jedną z nielicznych pozycji na polskim rynku wydawniczym podejmujących tematykę pracy choreografa. Literatura dotycząca tej formy sztuki nie jest zbyt obszerna (ostatnia opublikowana książka to Pokolenie Solo. Choreografowie w rozmowach z Anną Królicą z 2013 roku). Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy może być fakt, iż praktycy wolą wyrażać siebie gestami, a teoretycy stosunkowo rzadko podejmują studia w tej dziedzinie. Chociażby z tego względu warto zwrócić uwagę na recenzowaną książkę. Podejmuje ona również ważny temat problemów szkolnictwa artystycznego, co może być niezwykle cenne dla rodziców rozważających wysłanie swoich dzieci do tego typu placówki. Obraz środowiska tancerzy został przedstawiony przez autorkę z sympatią i podziwem dla adeptów tej sztuki. Pierwsze dwa rozdziały książki polecam wszystkim, którzy nie czytali nigdy wcześniej o tańcu, ostatnia część spełni natomiast oczekiwania tych, którzy interesowali się już, teoretycznie bądź praktycznie, tańcem akademickim.

Zofia Rudnicka, Tancerz, szkoła i scena, Wydawnictwo Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina, Warszawa 2012.

Więcej: http://wydawnictwa.chopin.edu.pl/index.php?ki=118

Copyright taniecPOLSKA.pl (miniaturka)

Wydawca

taniecPOLSKA.pl ()

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb.

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.

Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej.

Close