Spotkania

Lublin/Letnie Forum Tańca Współczesnego: Bolesław Lutosławski „Cały świat jest naszą sceną” – spotkanie z fotografem

Zdjęcie: Lublin/Letnie Forum Tańca Współczesnego: Bolesław Lutosławski „Cały świat jest naszą sceną” – spotkanie z fotografem

Fot. z materiałów organizatorów

Wersja do druku

Udostępnij

Lubelski Teatr Tańca zaprasza na spotkanie z Bolesławem Lutosławskim, fotografem,  filmowcem, historykiem sztuki, autorem wystawy Cały świat jest naszą sceną. Jego zdjęcia publikowano w takich pismach jak „Przekrój”, „The Independent”, „The Guardian”, „Polityka”, „Vogue”, „Newsweek”, „Harpers & Queen”, „The Illustrated London News”, „Tygodnik Powszechny”,  a także umieszczano na plakatach, w programach teatralnych i w telewizji (BBC, Channel 4). Wykładał film i fotografię na wyższych uczelniach w Anglii (Londyn, Derby, Nottingham). Bolesław Lutosławski jest też autorem kilku książek, m.in. Max i Roman w Ogrodzie Świata z ilustracjami Szymona Kobylińskiego, Wigilia i Mały Ptaszek, Czarny Łabędź, Tańcząc nad przepaścią – Moja walka z rakiem oraz Alchemia Portretu.

Bolesław Lutosławski o sobie:

„Urodziłem się we Wrocławiu, w mieście o pięknej energii, a wychowałem w Krakowie, którego Stare Miasto było moim podwórkiem do zabaw we wczesnym dzieciństwie, a Uniwersytet Jagielloński źródłem poznawania polskiej i światowej sztuki.
Od kiedy tylko mogłem, to z czystej ciekawości wyjeżdżałem z krakowskiego dworca na zwiedzanie Europy, aż po wystawie portretów fotograficznych w Londynie, zamieszkałem w Wielkiej Brytanii, w Cambridge. Przez całe życie chodziłem ścieżkami po odmiennych kulturowo miejscach, w których spotykałem, a także fotografowałem inspirujących ludzi. Byli wśród nich Stanisław Lem, Andrzej Wajda, Krzysztof Penderecki, Wisława Szymborska, Witold Lutosławski, Glenda Jackson, Sławomir Mrożek, Tom Stoppard, Simon Callow, Paloma Picasso, Ernst Gombrich, Tambimuttu, Tadeusz Kantor, Marina Warner, John Peel, George Martin, Konrad Swinarski, Peter Hall, John Tusa, Mieczysław Jastrun, Leszek Długosz i wielu innych. Ich portrety pokazywano na wystawach, drukowano te zdjęcia na plakatach i w różnych pismach, a nawet ilustrowano nimi programy telewizyjne. I kiedy teraz znowu je odkrywam –  na okładkach książek czy w internecie – to uśmiecham się do nich, bo te fotografie są wizualnymi dokumentami wzruszających momentów w moim życiu. Myślę, że tak też odebrał je Richard Avedon, amerykański fotograf, kiedy wiele lat temu napisał do mnie o nich: “Piękne, niezwykłe zdjęcia …. pełne głębi uczuć”.”

powiązane

Zespoły

Organizacje

Festiwale

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb.

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.

Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej.

Close