Poznań: Teatr Wielki im. Stanisława Moniuszki „Trojan” – chor. Viktor Davydiuk

Zdjęcie: Poznań: Teatr Wielki im. Stanisława Moniuszki „Trojan” – chor. Viktor Davydiuk

Teatr Wielki im. Stanisława Moniuszki w Poznaniu „Trojan” – chor. Viktor Davydiuk. Fot. Michał Leśkiewicz

Teatr Wielki im. Stanisława Moniuszki w Poznaniu zaprasza na spektakl pt. Trojan z choreografią Viktora Davydiuka i do muzyki Gabriela Kaczmarka. To próba wyrażenia poprzez taniec bezwzględności i okrucieństwa walki, a także bólu i rozpaczy po zmarłych, którzy nie chcą odejść. Twórcy, opowiadając jedną z najbardziej znanych historii o długoletnim konflikcie, mierzą się z problemami aż nadto obecnymi w naszej rzeczywistości.

Wersja do druku

Udostępnij

Realizatorzy spektaklu pt. Trojan mierzą się z mitem od wieków kształtującym postrzeganie wojny jako walki honorowej. Wśród losów heroicznego Odyseusza, Parysa, Agamemnona, Hektora czy Heleny nie znajdziemy tym razem bohaterów. Koń trojański to wirus, który pcha ludzkość ku wiecznej potrzebie rywalizacji i tworzenia konfliktów zbrojnych. Balet ten, wystawiany przez Teatr Wielki w Poznaniu, odwraca zawarte w micie znaczenia – deheroizuje wojnę. Analizując sytuację geopolityczną, realizatorzy nie zgadzają się z tym, jak prezentowane są w tej historii postaci: liczba ofiar zamordowanych na polach bitew wojny trojańskiej z wojownika nie tworzy bohatera. A ci, którzy nie biorą udziału w bezpośredniej walce, również nie mają czystych rąk. Artyści pokazują, że sytuacja nie ulega zmianie: nadal decyzja jednego człowieka może z powierzchni ziemi usunąć miasta. To pętla trwająca od pokoleń, której nie można powstrzymać, to wirus znajdujący się w ludziach. Czy to błąd powstały w wyniku ewolucji? Podświadoma potrzeba samounicestwienia?

Bohaterowie, których dobrze znamy – zdobywca miast licznych Achilles, Hektor, co w bitwie wszystkich przewyższał, wódz nad wodzami Agamemnon, z wyglądu waleczny Parys, Odys pełny mądrych przeróżnych wybiegów. I ona – podobno najpiękniejsza – Helena. Toczą wieloletni bój, który się nie skończy. Nie tu, nie teraz, nie w Troi, nigdy.

Twórcy w spektaklu zastanawiają się nad istotnymi kwestiami: jaka jest cena walki? Kto i o co ją toczy? Po której stronie jesteśmy – ofiary czy kata? Po której będziemy jutro? Czy mamy jeszcze szanse na lepszy świat?

Choreografia została przygotowana przez Viktora Davidiuka, solistę Teatru Wielkiego w Poznaniu, z którym współpracuje również jako asystent choreografa – między innymi przy takich produkcjach jak Legenda Bałtyku Feliksa Nowowiejskiego, Macbeth Giuseppe Verdiego czy Jenůfa Leoša Janáčka. W 2017 roku jego choreografia do Pór roku Haydna była prezentowana w ramach Brigitta Festival w Tallinie. Scenografię i kostiumy stworzyła Magda Flisowska, poznańskiej publiczności operowej znana z projektów scenografii do opery Bruna Coliego Anioł dziwnych przypadków oraz Pajaców Ruggera Leoncavalla. Muzyka Gabriela Kaczmarka została skomponowana specjalnie na potrzeby spektaklu i jest odtwarzana z nagrania wykonanego przez Orkiestrę Teatru Wielkiego w Poznaniu, z symultaniczną warstwą instrumentalną zaadaptowaną komputerowo.

Realizatorzy:

Kompozycja: Gabriel Kaczmarek
Choreografia: Viktor Davydiuk
Scenografia i kostiumy: Magdalena Flisowska
Projekcje: Karolina Mikołajczuk
Dramaturgia: Katarzyna Frątczak
Reżyseria świateł: Wiktor Kuźma

Obsada:

Helena: Marika Kucza
Parys: Mateusz Sierant
Achilles: Arkadiusz Gumny
Hektor: Gal Trobentar Žagar
Andromacha: Asuka Horiuchi
Bryzeida: Diana Cristescu

Premiera: 12 maja 2018

SYNOPSIS


Akt I

Helena rozmyśla o sytuacji, w jakiej się znalazła. Środowisko, w którym została umieszczona, jest opresyjne, jej uroda stała się piętnem, pojęciem, poza które nie jest w stanie się wydostać: Helena jest najpiękniejszą kobietą na świecie, tylko i wyłącznie tak jest postrzegana. Helena chciałaby się znaleźć w miejscu, w którym sama decyduje o tym, kim jest, w miejscu, które zapewnia jej przestrzeń i swobodę. Takim miejscem w wizji, która jej się ukazuje, jest Troja. Marzenie Heleny zostaje przerwane, gdy pojawia się Achilles. Wojownik obserwowany przez Menelaosa zdaje relację z ostatnich dokonań. Jest to ciąg zbrodni i okrutnych morderstw zadawanych z bezmyślną, brutalną siłą. Achilles nie jest jedyny – jego wierną kopią próbuje być Patroklos. Za Achillesem podążają Kery – boginie gwałtownej śmierci – a bezimienne ofiary pochłania rzeka śmierci.

Gdy Achilles kończy swoje działania, Menelaos rozpoczyna ucztę, świętując kolejne zwycięstwa. Jego gościem będzie przybywający z Troi Parys (Troja to jedno z niewielu terytoriów niezależnych od władzy Agamemnona), a główną atrakcją wieczoru – Helena, która wcale nie ma ochoty uczestniczyć w tym wydarzeniu. Zbierają się goście. Menelaos i Parys dyskutują na temat uniknięcia zbrojnego konfliktu. Helena ostatecznie dołącza do towarzystwa.

Rozpoczyna się uczta, bacznie obserwowana przez Odyseusza. Dla Heleny Parys jest tym, który pomoże jej wydostać się z ciasnej przestrzeni, w której żyje i uciec do wymarzonej Troi. Parys nie pozostaje obojętny na wdzięk i urodę Heleny. Odyseusz sprytnie przerywa ucztę, wzywając dowódców i wojowników do Agamemnona. Na miejscu pozostaje Achilles. Jego zadaniem jest dostarczenie pretekstu do rozpoczęcia ataku na Troję, który Agamemnon planuje, pomimo właśnie zawartego porozumienia. Achilles tropi kochanków jak zwierzynę i czeka na właściwy moment. W przeczuciu zbliżających się zdarzeń, pojawiają się Kery. Parys i Helena nieświadomi, że są częścią gry, ulegają uczuciu i podejmują decyzję o wspólnej ucieczce.

W obozie Agamemnona trwa narada dowódców. Agamemnon nie znosi sprzeciwu i natychmiast usuwa oponentów: zarówno dowódcy, jak i wojownicy są marionetkami w jego rękach. Achilles przynosi wiadomość o ucieczce Heleny i Parysa. Wojownicy na wieść o zbliżającej się bitwie wpadają w niemal zwierzęcy szał. By zaostrzyć ich apetyt i wzburzyć krew, potrzebna jest pierwsza ofiara, która stanie się symbolem wszystkich następnych – Ifigenia, córka Agamemnona.

W Troi trwa uczta. Mieszkańcy, pewni zawarcia porozumienia z wojskami Agamemnona, cieszą się bezpieczeństwem i dobrobytem, który zapewnił im Priam i jego synowie. Nikt nie podejrzewa, że jest to ostatnia uczta, która odbędzie się w Troi. Nastrój zostaje natychmiast zburzony, gdy pojawiają się Parys i Helena. Obiecany pokój w jednej chwili zmienia się w pewną wojnę. Postawy mieszkańców zaczyna definiować strach. Troja nie przypomina już miejsca z wizji Heleny. Wkrótce tropem kochanków przybywa greckie wojsko. Mieszkańcy chowają się za mury, które błyskawicznie ze schronienia zmieniają się w więzienie. Jedyną osobą, która wybiera inne rozwiązanie, jest Bryzeida – świadomie zostaje przed murami miasta i zostaje natychmiast pochłonięta przez napływające wojsko.

Akt II

Parys, uznany za sprawcę wszystkich nieszczęść, zostaje wystawiony do walki. Pozostali obserwują przebieg zmagań, których Parys nie jest w stanie się podjąć – wbrew oczekiwaniom nie jest wojownikiem. Przerażony, ku rozczarowaniu innych, ucieka.

Rozpoczyna się bitwa. Kolejni wojownicy padają z wyczerpania. Pozostają jedynie Patroklos i Hektor, którzy dalej toczą morderczą walkę – dopóki żywy pozostanie tylko jeden z nich. To Hektor. Po bitwie przez pobojowisko przechodzą płaczki, wśród nich jest Helena opłakująca tragiczny wybór, którego dokonała.

Achilles nie był obecny w trakcie walk; zatrzymanie fali jego agresji spowodowało spotkanie z Bryzeidą, która nie boi się śmierci. Równolegle odbywa się spotkanie dwóch par – Parysa i Heleny, którzy właśnie stracili dla siebie szansę oraz Achillesa i Bryzeidy, dla których historia mogłaby się rozpocząć. Ta iluzja trwa jednak krótko – zostaje przerwana wieścią o bitwie i śmierci Patroklosa, przyjaciela Achillesa. Wojownik wpada we wściekłość i zabija Bryzeidę, następnie rusza na poszukiwanie Hektora. Dochodzi do pojedynku pomiędzy nimi. Hektor zostaje zabity, a jego ciało zabiera pragnący zemsty Achilles.

Na scenę wkracza Priam, który już wie, że nie może uratować miasta. Jedyne czego pragnie, to godnie pochować syna i pozwolić mu odejść. Achilles początkowo uniemożliwia jego starania, ale w końcu ulega. Obydwie strony konfliktu mają teraz czas na pochowanie swoich zmarłych – to jedyny moment, w którym obydwie strony na ułamek sekundy są zjednoczone, a martwi łączą się z żywymi. Ruszają orszaki żałobne. Na samym końcu pojawia się Ifigenia, która wprowadza konia – symbol ostatecznej zagłady. Cień konia pochłania światło.

Więcej informacji:

Biogramy realizatorów

Teaser

Making of

Strona internetowa Teatru Wielkiego w Poznaniu: link

Dofinansowano ze środków Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego.

ARCHIWUM WYSTAWIEŃ

godz. 11:00

inne wydarzenia

powiązane

Zespoły

Organizacje

Festiwale

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb.

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.

Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej.

Close