Warsztaty

Warszawa: „Nie wiem” – warsztat wprowadzający do improwizacji kontaktowej z Andrzejem Woźniakiem

Zdjęcie: Warszawa: „Nie wiem” – warsztat wprowadzający do improwizacji kontaktowej z Andrzejem Woźniakiem

Fot. Bartek Bartosiński.

Wersja do druku

Udostępnij

Andrzej Woźniak zaprasza na warsztat wprowadzający do improwizacji kontaktowej.

Where does the magic happen? – Keith Hennessy

Od prowadzącego:

Nie wiem. Co ja tu właściwie robię? Mam leżeć na podłodze? Tak po prostu, bezczynnie? Co to znaczy, że mam poczuć ciężar kości? Czuję się trochę dziwnie. Ale inni też tak leżą, może też się tak czują. Jak wszyscy czują się nieswojo, to wtedy jest swojo.
Co? Mam syczeć do organów wewnętrznych? Czy ja jestem jakąś żmiją? No dobra, improwizacja, czyli wszystko wolno, tak? No ale jednak nie do końca, bo jest druga osoba. Nie chcę, żeby ją zabolało, jak się uwalę.

Odprężyć się do dotyku – łatwo powiedzieć. To ani mój kochanek, ani przyjaciółka, tylko jakiś gość, którego poznałem godzinę temu. Nie pamiętam nawet, jak się nazywa. Ale w zasadzie to jest całkiem przyjemnie, ma łagodne dłonie, chyba nie chce ode mnie niczego. Może jak przestanę się za bardzo skupiać to będzie jeszcze fajniej. Poza tym zawsze mogę powiedzieć, że coś mi nie odpowiada.

Te wszystkie metafory – ptasie kości, serce chowające się za wzgórzami płuc, skóra jak folia, nie wiem, co o nich myśleć. Trochę śmieszne, a trochę poruszające, takie bajki dla dorosłych. Coś mi robią, choć jeszcze nie wiem co.

Nie mogę przestać myśleć o seksie. Przed chwilą wylądowałem głową w jej piersiach, zrobiło mi się strasznie głupio i już chciałem przepraszać, ale ona wygląda jakby nawet nie zauważyła. Podobno to nie o tym, to dobrze, bo nie na orgietkę tutaj przyszedłem. Rozmawiamy otwarcie, to ważne. Taniec, czy też po prostu ruch, zauważanie tego co się ze mną dzieje, proste impulsy, reakcje, ciężar, grawitacja, pęd, to są bezpieczne, neutralne pojęcia, do których chętnie się odnoszę.

Wciąż czuję się trochę niezgrabnie, ale śmieję się z tego. Oddech mi się uspokoił, skóra już nie taka najeżona. Daję się poprowadzić. Muzykę ładną puścił.

Koszt: 150 zł przy zgłoszeniu do 20 sierpnia, 200 zł po tym terminie

Pytania/ zgłoszenia: ej.posluchaj@gmail.com

Andrzej Woźniak uczy improwizacji kontaktowej od 6 lat. Jest związany z Warszawą – cieleśnie, emocjonalnie i architektonicznie. Taniec sprawił, że przestał być tak kontrolujący i jestem za to tańcowi wdzięczny. Jak sam mówi, pisze kiepskie wiersze, często „nie wie”.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb.

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.

Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej.

Close