
Na zdjęciu: Łukasz Przytarski. Fot. materiały organizatorów
Lunatyczka to projekt zainicjowany przez Helenę Ros i Klaudiusza Ślusarczyka, dla którego punktem wyjścia były ich własne teksty oraz libretto XIX-wiecznej opery Belliniego, La Sonnambula. Jako eksploracja udramatyzowanej bierności i responsywności, praca analizuje współczesne, uśpione ciało, ujawniając problematykę jego kształtowania i de-formacji. Projekt powstaje we współpracy z artystkami i artystami sztuk performatywnych, podczas nocnych sesji badawczych i będzie się rozwijał wraz z kolejnymi pokazami. W dniach 11-12 października o godz. 20.00 (ul. Mińska 25 bud. 58) artyści zapraszają na pierwsze pokazy swojej wspólnej pracy nad projektem. W spektaklu występują: Tomasz Bazan, Dana Chmielewska, Edyta Jarząb, Łukasz Przytarski, Katarzyna Sikora i TO-EN.
O Lunatyczce:
W dobie technologicznego postępu, gdy granice ciała zostają przesunięte, pytanie „kim jestem?” nie jest tak aktualne, jak to „gdzie jestem, gdzie się zaczynam, a gdzie kończę?”. Jak bardzo człowiek wydaje się przesypiać swoje życie, i jak goniąc za przyjemnością, jest zawsze gdzie indziej? Co nas łączy i co nas dzieli, jaki jest wpływ technologii i kapitału na ludzkie ciało, na to, jak siebie postrzegamy, jak jesteśmy widziani, na naszą intymność i bycie odległym? Myślę o potrzebie oderwania, odłączenia, znudzenia, nie-ekscytacji; o potrzebie przemocy, fizycznej agresji, zawirusowania, błędu, odporności, wzięcia siłą, cieszenia się przyjemnością, zignorowania, odurzenia, bycia pod wrażeniem, bycia skradzionym, podłączonym, odłączonym, zainfekowanym, pod wpływem; o potrzebie guru, przywództwa.
Klaudiusz Ślusarczyk
Lunatykowanie podważa przekonanie, że ciało można sprowadzić do organizmu, że rozkosz można posiąść (w czasach „posiadania” wszystkiego); że pragnienie można zredukować do biologicznych potrzeb. Choć marzymy o rozkoszy, ostatecznie się przed nią cofamy, licząc, że ktoś przejmie dowodzenie – tak nas uwodzą nauczyciele i liderzy. Lunatykowanie to też dziwność mówiącego ciała, własnego i nie-swojego. Coś obcego w środku. Coś, co opiera się identyfikacjom. Kapitalistyczny dyskurs nauki nadaje lunatykowaniu nr: 307.46, pośród setek opisów w katalogu psychicznych zaburzeń (DSM-V). Segregacja jako nieskończony mechanizm tworzenia nazw, bez potrzeby nadawania znaczenia
–
czy to ma być przebudzenie?
Helena Ros
***
reżyseria, scenariusz i scenografia: Klaudiusz Ślusarczyk i Helena Ros
obsada: Tomasz Bazan, Dana Chmielewska, Edyta Jarząb, Łukasz Przytarski, Katarzyna Sikora i TO-EN
muzyka: Nicholas Pollock
perkusja: Michał Kasperek
kostiumy: Julia Rodowicz
instalacja multimedialna: Klaudiusz Ślusarczyk, Aleksandra Bonder i Michał Mierzejewski
produkcja spektaklu: Justyna Pankiewicz
fotografia: Wiktor Malinowski
honorowy patronat: Ambasada Australii w Polsce
partnerzy: PJATK, Miasto Stołeczne Warszawa
Więcej informacji: www.facebook.com/events/1162893317195942/