Spektakle

SI

Zdjęcie: SI

<strong>Z recenzji:</strong>   " si w choreografii Chmielewskiej można interpretować jako chęć "ucieleśnienia" dźwięku czy też ukazania symbiozy dwóch odmiennych form ekspresji - muzyki i ruchu. Chmielewska z właściwym sobie skupieniem i dbałością o każdy szczegół, kontrolująca drganie każdego mięśnia, jest nie tylko tancerką. Na jej twarzy raz po raz pojawia się przekorny grymas; uśmiecha się ona do nas zadziornie, a jej ciało zastyga w niepokojącym bezruchu. Clou tej krótkiej, bo ledwie dwudziestominutowej improwizacji, jest osobliwy "taniec pleców" okazuje się, że ta część ciała potrafi, przynajmniej w wydaniu Chmielewskiej, zagrać pełen napięcia teatr!" <strong> <span style="font-family: 'Times New Roman', Georgia, serif; font-size: 14px;">Bratumiła Pawłowska, "Życie"</span></strong>   "Widz zdany na własne skojarzenia w warstwie tematycznej, nie ma wątpliwości w kwestiach technicznych - tancerka jest perfekcjonistką w każdym szczególe ruchu. Choreografia robi wrażenie. Można by ją nazwać "strukturą kryształu" lub "stąpaniem po szkle" - to kwestia skojarzeń. Pewnym jest, że kostium tancerki i rekwizyt w postaci stosu "kryształów" pasują do siebie. Życie rozsypuje się niczym przezroczyste kawałki plastiku, pozostaje czas kołyszący naszym ciałem niczym wahadłem zegara. W bezszelestne stąpanie po szkle wkradają się intrygujące "dźwięki" Wojciecha Mazolewskiego. Gdy gra każdy mięsień ciała tancerki, muzyka i profesjonalne oświetlenie są bardzo ważne. Tu tworzą całość." <strong><span style="font-family: 'Times New Roman', Georgia, serif; font-size: 14px;">Edyta Puchalska, "Trójmiasto"</span></strong> "Mazolewski łapczywie śledzi każde drgnienie ciała tancerki. Ta z kolei zdaje się podążać za każdym dźwiękiem jego kontrabasu (improwizacje Mazolewskiego są rewelacyjne !). Nie wiadomo do końca, kto za kim wędruje. Synchronizacja, a raczej symbioza tańca i muzyki jest tu idealna. Si to subtelny spacer po odcieniach emocji. Jest szalenie oszczędny, esencjonalny. Nie ma tu niepotrzebnych gestów ani ruchów. Chmielewska (w pięknym kostiumie Katarzyny Piątek) ma w sobie skupienie tancerza butoh. Tańczy prawie wyłącznie rękoma, głową i plecami (piękna sekwencja z podświetlonymi mięśniami). Jej ruch ma w sobie jakąś dostojność." <strong><span style="font-family: 'Times New Roman', Georgia, serif; font-size: 14px;">Barbara Świąder, "Gazeta Wyborcza"</span></strong> <span style="font-family: 'Times New Roman', Georgia, serif; font-size: 14px;"> </span> choreografia: Katarzyna Chmielewska; muzyka: Wojciech Mazolewski; kostium: Katarzyna Piątek; wykonanie: Katarzyna Chmielewska & Wojciech Mazolewski

Wersja do druku

Udostępnij

Z recenzji:

” si w choreografii Chmielewskiej można interpretować jako chęć „ucieleśnienia” dźwięku czy też ukazania symbiozy dwóch odmiennych form ekspresji – muzyki i ruchu. Chmielewska z właściwym sobie skupieniem i dbałością o każdy szczegół, kontrolująca drganie każdego mięśnia, jest nie tylko tancerką. Na jej twarzy raz po raz pojawia się przekorny grymas; uśmiecha się ona do nas zadziornie, a jej ciało zastyga w niepokojącym bezruchu. Clou tej krótkiej, bo ledwie dwudziestominutowej improwizacji, jest osobliwy „taniec pleców” okazuje się, że ta część ciała potrafi, przynajmniej w wydaniu Chmielewskiej, zagrać pełen napięcia teatr!”

Bratumiła Pawłowska, „Życie”

„Widz zdany na własne skojarzenia w warstwie tematycznej, nie ma wątpliwości w kwestiach technicznych – tancerka jest perfekcjonistką w każdym szczególe ruchu. Choreografia robi wrażenie. Można by ją nazwać „strukturą kryształu” lub „stąpaniem po szkle” – to kwestia skojarzeń. Pewnym jest, że kostium tancerki i rekwizyt w postaci stosu „kryształów” pasują do siebie. Życie rozsypuje się niczym przezroczyste kawałki plastiku, pozostaje czas kołyszący naszym ciałem niczym wahadłem zegara. W bezszelestne stąpanie po szkle wkradają się intrygujące „dźwięki” Wojciecha Mazolewskiego. Gdy gra każdy mięsień ciała tancerki, muzyka i profesjonalne oświetlenie są bardzo ważne. Tu tworzą całość.”
Edyta Puchalska, „Trójmiasto”

„Mazolewski łapczywie śledzi każde drgnienie ciała tancerki. Ta z kolei zdaje się podążać za każdym dźwiękiem jego kontrabasu (improwizacje Mazolewskiego są rewelacyjne !). Nie wiadomo do końca, kto za kim wędruje. Synchronizacja, a raczej symbioza tańca i muzyki jest tu idealna.

Si to subtelny spacer po odcieniach emocji. Jest szalenie oszczędny, esencjonalny. Nie ma tu niepotrzebnych gestów ani ruchów. Chmielewska (w pięknym kostiumie Katarzyny Piątek) ma w sobie skupienie tancerza butoh. Tańczy prawie wyłącznie rękoma, głową i plecami (piękna sekwencja z podświetlonymi mięśniami). Jej ruch ma w sobie jakąś dostojność.”

Barbara Świąder, „Gazeta Wyborcza”

 

choreografia: Katarzyna Chmielewska; muzyka: Wojciech Mazolewski; kostium: Katarzyna Piątek; wykonanie: Katarzyna Chmielewska & Wojciech Mazolewski

powiązane

Ludzie

Katarzyna Chmielewska

Katarzyna Chmielewska

Z recenzji:   ” si w choreografii Chmielewskiej można interpretować jako chęć „ucieleśnienia” dźwięku czy też ukazania symbiozy dwóch odmiennych form ekspresji – muzyki i ruchu. Chmielewska z właściwym sobie skupieniem i dbałością o każdy szczegół, kontrolująca drganie każdego mięśnia, jest nie tylko tancerką. Na jej twarzy raz po raz pojawia się przekorny grymas; uśmiecha się ona do nas zadziornie, a jej ciało zastyga w niepokojącym bezruchu. Clou tej krótkiej, bo ledwie dwudziestominutowej improwizacji, jest osobliwy „taniec pleców” okazuje się, że ta część ciała potrafi, przynajmniej w wydaniu Chmielewskiej, zagrać pełen napięcia teatr!” Barbara Świąder, „Gazeta Wyborcza”

Zespoły

Organizacje

Festiwale

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb.

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.

Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej.

Close