Spektakle

Sonata

Zdjęcie: Sonata

<strong>Z recenzji:</strong> <strong> </strong>"Gdański Teatr Dada von Bzdülöw powszechnie kojarzony jest z osobą jego twórcy - aktora, tancerza i mima, Leszka Bzdyla. Można było tedy oczekiwać, że w spektaklach zaprezentowanych w ramach lubelskiego festiwalu to on wystąpi w roli głównej. Było jednak inaczej. Było i nie ma w tym nic dziwnego. Jeśli bowiem ma się w zespole taki skarb, jak Katarzyna Chmielewska - to jest rzeczą naturalną, że eksponuje się go jak tylko można. Dwie zaprezentowane miniatury - Sonata oraz Ojciec - są wielkim popisem kunsztu znakomitej tancerki. Ogromne wrażenie wywiera zwłaszcza Sonata w choreografii Chmielewskiej. Mamy tu do czynienia z całą gamą nastrojów, od pełnego spokoju wyciszenia, po gwałtowną emocję. Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że dane jest nam, widzom obcować z intymnością tancerki. Sam Bzdyl świadomie usuwa się niejako na drugi plan. Tam jednak nie pozostaje niewidoczny. Dyskretnym ale wyrazistym aktorstwem dopełnia niezwykły taniec Chmielewskiej. Dwie przedstawione miniatury nie są zapewne najbardziej typowymi wizytówkami gdańskiego teatru. Są dość oszczędne w doborze środków, niewiele w nich wyrozumowanej literackości. Odwołują się raczej do emocji i wrażliwości widza. Zmuszają do poddania się nastrojowi chwili. Zobaczyliśmy teatr tańca w jego czystej postaci. Dobrze się stało, że mieliśmy tę możliwość." <strong>Andrzej Z. Kowalczyk, "Kurier Lubelski", 15.11.98</strong><span style="font-family: 'Times New Roman', Georgia, serif; font-size: 14px;"> </span> <strong> </strong>"Interesujący program zabarwiony stylowym pure nonsensem program przywiózł do Lublina Teatr Dada von Bzdülöw. Już przed rokiem widzieliśmy w wykonaniu tancerzy z Gdańska spektakle bardzo pomysłowe. W tym roku specyficzne poczucie humoru Leszka Bzdyla zyskało na klarowności i lekkości. W dodatku świetne pomysły teatralne ucieleśniły się w umiejętnościach tancerzy." <strong>Mirosław Haponiuk, "Gazeta Wyborcza"</strong> <strong> </strong> choreografia: Katarzyna Chmielewska; kostiumy: Agnieszka Jatkowska; wystąpili: Katarzyna Chmielewska, Patrycja Kujawska, Leszek Bzdyl, Radosław Hewelt, Filip Szatarski

Wersja do druku

Udostępnij

Z recenzji:


„Gdański Teatr Dada von Bzdülöw powszechnie kojarzony jest z osobą jego twórcy – aktora, tancerza i mima, Leszka Bzdyla. Można było tedy oczekiwać, że w spektaklach zaprezentowanych w ramach lubelskiego festiwalu to on wystąpi w roli głównej. Było jednak inaczej.

Było i nie ma w tym nic dziwnego. Jeśli bowiem ma się w zespole taki skarb, jak Katarzyna Chmielewska – to jest rzeczą naturalną, że eksponuje się go jak tylko można. Dwie zaprezentowane miniatury – Sonata oraz Ojciec – są wielkim popisem kunsztu znakomitej tancerki.

Ogromne wrażenie wywiera zwłaszcza Sonata w choreografii Chmielewskiej. Mamy tu do czynienia z całą gamą nastrojów, od pełnego spokoju wyciszenia, po gwałtowną emocję. Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że dane jest nam, widzom obcować z intymnością tancerki. Sam Bzdyl świadomie usuwa się niejako na drugi plan. Tam jednak nie pozostaje niewidoczny. Dyskretnym ale wyrazistym aktorstwem dopełnia niezwykły taniec Chmielewskiej.

Dwie przedstawione miniatury nie są zapewne najbardziej typowymi wizytówkami gdańskiego teatru. Są dość oszczędne w doborze środków, niewiele w nich wyrozumowanej literackości. Odwołują się raczej do emocji i wrażliwości widza. Zmuszają do poddania się nastrojowi chwili. Zobaczyliśmy teatr tańca w jego czystej postaci. Dobrze się stało, że mieliśmy tę możliwość.”
Andrzej Z. Kowalczyk, „Kurier Lubelski”, 15.11.98 


„Interesujący program zabarwiony stylowym pure nonsensem program przywiózł do Lublina Teatr Dada von Bzdülöw. Już przed rokiem widzieliśmy w wykonaniu tancerzy z Gdańska spektakle bardzo pomysłowe. W tym roku specyficzne poczucie humoru Leszka Bzdyla zyskało na klarowności i lekkości. W dodatku świetne pomysły teatralne ucieleśniły się w umiejętnościach tancerzy.” Mirosław Haponiuk, „Gazeta Wyborcza”

 

choreografia: Katarzyna Chmielewska; kostiumy: Agnieszka Jatkowska; wystąpili: Katarzyna
Chmielewska, Patrycja Kujawska, Leszek Bzdyl, Radosław Hewelt, Filip Szatarski

powiązane

Ludzie

Filip Szatarski

Filip Szatarski

Z recenzji: „Gdański Teatr Dada von Bzdülöw powszechnie kojarzony jest z osobą jego twórcy – aktora, tancerza i mima, Leszka Bzdyla. Można było tedy oczekiwać, że w spektaklach zaprezentowanych w ramach lubelskiego festiwalu to on wystąpi w roli głównej. Było jednak inaczej. Było i nie ma w tym nic dziwnego. Jeśli bowiem ma się w zespole taki skarb, jak Katarzyna Chmielewska – to jest rzeczą naturalną, że eksponuje się go jak tylko można. Dwie zaprezentowane miniatury – Sonata oraz Ojciec – są wielkim popisem kunsztu znakomitej tancerki. Ogromne wrażenie wywiera zwłaszcza Sonata w choreografii Chmielewskiej. Mamy tu do czynienia z całą gamą nastrojów, od pełnego spokoju wyciszenia, po gwałtowną emocję. Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że dane jest nam, widzom obcować z intymnością tancerki. Sam Bzdyl świadomie usuwa się niejako na drugi plan. Tam jednak nie pozostaje niewidoczny. Dyskretnym ale wyrazistym aktorstwem dopełnia niezwykły taniec Chmielewskiej. Dwie przedstawione miniatury nie są zapewne najbardziej typowymi wizytówkami gdańskiego teatru. Są dość oszczędne w doborze środków, niewiele w nich wyrozumowanej literackości. Odwołują się raczej do emocji i wrażliwości widza. Zmuszają do poddania się nastrojowi chwili. Zobaczyliśmy teatr tańca w jego czystej postaci. Dobrze się stało, że mieliśmy tę możliwość.” Andrzej Z. Kowalczyk, „Kurier Lubelski”, 15.11.98

Katarzyna Chmielewska

Katarzyna Chmielewska

Z recenzji: „Gdański Teatr Dada von Bzdülöw powszechnie kojarzony jest z osobą jego twórcy – aktora, tancerza i mima, Leszka Bzdyla. Można było tedy oczekiwać, że w spektaklach zaprezentowanych w ramach lubelskiego festiwalu to on wystąpi w roli głównej. Było jednak inaczej. Było i nie ma w tym nic dziwnego. Jeśli bowiem ma się w zespole taki skarb, jak Katarzyna Chmielewska – to jest rzeczą naturalną, że eksponuje się go jak tylko można. Dwie zaprezentowane miniatury – Sonata oraz Ojciec – są wielkim popisem kunsztu znakomitej tancerki. Ogromne wrażenie wywiera zwłaszcza Sonata w choreografii Chmielewskiej. Mamy tu do czynienia z całą gamą nastrojów, od pełnego spokoju wyciszenia, po gwałtowną emocję. Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że dane jest nam, widzom obcować z intymnością tancerki. Sam Bzdyl świadomie usuwa się niejako na drugi plan. Tam jednak nie pozostaje niewidoczny. Dyskretnym ale wyrazistym aktorstwem dopełnia niezwykły taniec Chmielewskiej. Dwie przedstawione miniatury nie są zapewne najbardziej typowymi wizytówkami gdańskiego teatru. Są dość oszczędne w doborze środków, niewiele w nich wyrozumowanej literackości. Odwołują się raczej do emocji i wrażliwości widza. Zmuszają do poddania się nastrojowi chwili. Zobaczyliśmy teatr tańca w jego czystej postaci. Dobrze się stało, że mieliśmy tę możliwość.” Andrzej Z. Kowalczyk, „Kurier Lubelski”, 15.11.98

Leszek Bzdyl

Leszek Bzdyl

Z recenzji: „Gdański Teatr Dada von Bzdülöw powszechnie kojarzony jest z osobą jego twórcy – aktora, tancerza i mima, Leszka Bzdyla. Można było tedy oczekiwać, że w spektaklach zaprezentowanych w ramach lubelskiego festiwalu to on wystąpi w roli głównej. Było jednak inaczej. Było i nie ma w tym nic dziwnego. Jeśli bowiem ma się w zespole taki skarb, jak Katarzyna Chmielewska – to jest rzeczą naturalną, że eksponuje się go jak tylko można. Dwie zaprezentowane miniatury – Sonata oraz Ojciec – są wielkim popisem kunsztu znakomitej tancerki. Ogromne wrażenie wywiera zwłaszcza Sonata w choreografii Chmielewskiej. Mamy tu do czynienia z całą gamą nastrojów, od pełnego spokoju wyciszenia, po gwałtowną emocję. Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że dane jest nam, widzom obcować z intymnością tancerki. Sam Bzdyl świadomie usuwa się niejako na drugi plan. Tam jednak nie pozostaje niewidoczny. Dyskretnym ale wyrazistym aktorstwem dopełnia niezwykły taniec Chmielewskiej. Dwie przedstawione miniatury nie są zapewne najbardziej typowymi wizytówkami gdańskiego teatru. Są dość oszczędne w doborze środków, niewiele w nich wyrozumowanej literackości. Odwołują się raczej do emocji i wrażliwości widza. Zmuszają do poddania się nastrojowi chwili. Zobaczyliśmy teatr tańca w jego czystej postaci. Dobrze się stało, że mieliśmy tę możliwość.” Andrzej Z. Kowalczyk, „Kurier Lubelski”, 15.11.98

Zespoły

Organizacje

Festiwale

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb.

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.

Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej.

Close