Spektakle

Bytom/XX Międzynarodowa Konferencja Tańca Współczesnego i Festiwal Sztuki Tanecznej: Lubelski Teatr Tańca „hello kitty”

Zdjęcie: Bytom/XX Międzynarodowa Konferencja Tańca Współczesnego i Festiwal Sztuki Tanecznej: Lubelski Teatr Tańca „hello kitty”

Fot. Leszek Skwarski

Wersja do druku

Udostępnij

Po co? Skąd pomysł, żeby raz jeszcze wracać na scenie do Dziennika Anne Frank? Czyżby kolejna próba egzorcyzmowania, odczarowywania faktu Zagłady? A może po prostu zwykła prowokacja, wyrachowana gierka obliczona na medialny skandal? Otóż – ani to, ani to.

Lubelski Teatr Tańca o spektaklu: „Artyści, którzy mierzą się z tematami traumatycznej pamięci o Zagładzie, zazwyczajwybierają jedną z dwóch strategii. Pierwsza, dążąca do psychologicznego wcielenia się w ofiarę, jeden ludzki los który symbolizować ma miliony, to praca na „wyobraźni empatycznej”, ocierająca się o emocjonalny szantaż. Druga – wychodząca z założenia, że niemożliwym jest zobrazowanie ogromu zbrodni, konstruuje odcieleśnioną abstrakcyjną przestrzeń, aby w tej pustce wspólnie z widzem spróbować traumę przemyśleć i prze-pracować. Pracując nad tekstem Dziennika Anne Frank, czytając go za pomocą języków tańca, teatru, sztuk wizualnych zrozumieliśmy, że nie możemy podążać ani jedną, ani drugą drogą. W hello kitty pytamy o zagadkę tego życia Anne Frank, o zagadkę człowiekasamego-w sobie, którą Anne rozwiązała pomiędzy trzynastym a piętnastym rokiem życia. W dwa lata ukrywania się w Oficynie przeżyła utratę dziecięcej naiwności, przeszła przyśpieszone dojrzewanie, które doprowadziło ją do przenikliwego zrozumienia swojej samotności. Jak można dokonać takiego odkrycia, zyskać wewnętrzną wolność, będąc tak bardzo, po wielokroć uwięzionym? Uwięzionym przez historię, przez własną społeczność, własne ciało? Nie chcieliśmy po raz kolejny opowiadać ze szczegółami tej historii, znanej wszystkim aż nadto, i z boleśnie wiadomym zakończeniem. Chcemy sięgnąć do wewnątrz niej, nie zatrzymując się na powierzchownych, linearnych warstwach dokumentalnych czy psychologicznych. Dlatego podjęliśmy karkołomną próbę przeczytania Dziennika Anne Frank poprzez inne teksty. Odwołując się do słynnej metafory Jana Kotta, potarliśmy tekst Dziennika o inne teksty, w tym o tajemniczą bajkę Wolfa Erlbrucha, aby zbadać energię w ten sposób wywołaną. Nie ma dziś jednej pamięci o Zagładzie, a jej koszmar obserwujemy i przyswajamy w sposób zapośredniczony, niczym odbicie powielone w systemie wielokrotnych luster. Nie ma też jednego języka mówienia na ten temat, którego można z czystym sumieniem używać. Za każdym razem musimy ten język tworzyć, wypróbowując raz po raz jego możliwości, odrzucając to co niepotrzebne, ponosząc klęskę i powracając na nowo. Bo w historii którą odziedziczyliśmy po Anne Frank nic się nie zgadza, rządzi się ona swoją pokrętną logiką, stawia pytania, mnoży paradoksy.

 

idea/reżyseria: Wojtek Kaproń,

wykonanie: Lubelski Teatr Tańca : Beata Mysiak, Wojtek Kaproń, Pracownia Fizyczna: Paweł Grala, Wojciech Łaba,

dramaturgia: Grzegorz Kondrasiuk,

słowo: Mateusz Nowak,

udźwiękowienie: Maciej Połynko,

kostiumy: Jola Szala,

wizualizacje: Piotr Lu Lużyński/Jolanta Gmur,

światła: Grzegorz Polak,

produkcja: Teatr Centralny – Centrum Kultury w Lublinie

 

Bilety: 30zł, do nabycia w kasie Śląskiego Teatru Tańca. 

powiązane

Ludzie

Zespoły

Organizacje

Festiwale

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb.

Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.

Kliknij tutaj, aby dowiedzieć się więcej.

Close